Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"(...)rada to niebezpieczny podarunek, nawet między Mędrcami, a każda może poniewczasie okazać się zła." Gildor, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Czy odosobnienie prowadzi do zguby? 
Autor Wiadomość
Annael
Weteran Bitwy Pięciu Armii


WpisWysłany: 01-04-2018 11:47    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

hmmmm... A to ciekawe, kiedy pierwszy raz czytałam Silmarillion i natrafiłam na te słowa, bardzo mnie poruszyły. Były jak nieoczekiwany błysk, bo ja mam upodobanie w samotności. Dlatego bardzo mnie to poruszyło. Długo raczej nie wyciągałam wniosków, tylko zdanie to tkwiło we mnie jak zadra. Zdanie dotyczące Melkora. Jeśli chodzi o Eola, możliwe że jego samego nie bardzo lubiłam ale muszę przyznać, że miejsce gdzie mieszkał bardzo mnie pociągało, niemalże mu zazdrościłam. Też tak bym chciała Uśmiech Od dzieciństwa czasem marzyłam że będę takim samotnym pustelnikiem mieszkającym w środku lasu...
I jeśli chodzi o jakieś osobiste doświadczenia ( nie z lasu ) był taki moment gdy świadomie zrezygnowałam z jakiegoś rodzinnego czy przyjacielskiego spotkania aby być całkiem sama. W swojej wypowiedzi i tłumaczeniu podkreśliłam wówczas że pragnę być całkowicie sama. Tak było i to w mieście Uśmiech Saurona ;D chyba ta jakaś Wyższa siła czy też moc Iluvatara dała mi to niejako odczuć - nie była to taka zwykła samotność czy osamotnienie, przecież chwila z wyboru - tylko cośw rodzaju ciemnej pustki i smutek. Zazwyczaj dobrze się sama ze sobą czuję ( dobrze się rozumiemy Z przymrużeniem oka ) Ale wtedy tak nie było.
Eol zresztą w końcu nie jest samotny ma piękną żonę i mądrego syna no ma jeszcze za sąsiadów przemądrzałych i pyszałkowatych Noldorów Śmiech to wiele tłumaczy.
A jego syn mądry i zdolny - nie samotność go skaziła. Sprawa się rozbiła w Gondolinie gdzie nie było samotności jako takiej a startowanie do ręki kuzynki było w prawach elfów nie do pomyślenia, było czymś odrażającym. Może by zniósł fakt że ta kobieta jest jego kuzynką ale ona wybrała ludzia czyli Tuora i to ludż miał zostać królem nie on - to pycha
Lecz nikt nie może równać się z Melkorem. Jego błąkanie się po Pustce miało swój cel. Chciał być Stworzycielem sam w sobie. Może to nie było takie złe, taki Aule też coś niecoś próbował stworzyć... ale uznał błąd. Krasnoludy może byłyby ładniejsze? Melkor nie potrafił powiedzieć Iluvatarowi - słuchaj Eru jednak bez twojej pomocy to mi jednak nie wychodzi. Postanowił za to popsuć to co innym udawało się stworzyć. I to było złe.
Taki Smeagolik on przecież nie był taki bardzo samotny przecież miał swój skarb, który był istotą jego życia. Nawet kochał na swój sposób Froda...
Radagast jest Majarem to wiadomo samo się tłumaczy, opiekunem stworzonek zwierzątek i ptaków, całkowicie poświęcił się pracy w swojej domenie. Gandalf też jest Majarem i też wierny misji dla której jest posłany, za to Saruman też Majar chyba mu się misję pomieszały. Nie wystarczy być Majarem, zdolnym Majarem
Kiedyś czytałam o praktykach doświadczonych mnichów buddyjskich, którzy zamykali się w ciemnych jaskiniach na jakiś czas, gdzie nie dochodziło światło ani dźwięk. Nie wszyscy to wytrzymywali. W każdej ludzkiej podświadomości niczym w głębokich jaskiniach ( np w Morii) drzemią demony - pustelnicy nieraz z takimi musieli walczyć. Uśmiech
_________________
Jeśli rzeczywiście jesteśmy Dziećmi Jedynego, Eruhin, On nie pozwoli, aby ktokolwiek pozbawił Go tego, co jest Jego własnością.
Ktokolwiek: ani żaden Wróg, ani nawet my sami. Mówisz, że nie macie Amdir. Czy nie macie też Estel?
Atrabeth
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.