Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Człowiek wiernego serca nieraz miewa krnąbrny język." Theoden, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Seriale historyczne warte obejrzenia lub nakręcenia 
Autor Wiadomość
Sędziwojka
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 19-02-2018 20:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Obejrzałam 1 sezon Victorii oraz Christmas Special – tzn. 9 odcinek 2 sezonu.
Reszty nadrabiać chyba nie będę. Oglądało mi się przyjemnie, jednak serial nie wciągnął mnie na tyle, żeby kontynuować 2 sezon.
To bardzo dobra produkcja, którą oceniam jednak niżej niż 1 sezon Isabel czy 1 i 2 sezon The Borgias.
Jest tu prawie wszystko - gra aktorska na znakomitym poziomie, dobre kadrowanie, ładna scenografia (z pewnym wyjątkiem - ten komputerowy, panoramiczny widoczek Londynu kłuje w oczy).

Zabrakło mi jednak emocji, rozmachu, interesującego scenariusza, a wątek miłosny Victorii i Alberta został zbyt szybko poprowadzony, bez odpowiedniego przygotowania. Ot, najpierw Victoria zauroczyła się lordem Melbourne, o Albercie nawet nie chciała słyszeć, a niedługo potem dostaje kosza od lorda M. Nagle zakochuje się w Albercie, mimo iż jest dla niej wyjątkowo niemiły i w końcu mu się oświadcza. A wszystko to na przestrzeni 1 lub 2 odcinków.
Nie czułam w trakcie seansu tego dreszczyku emocji, który towarzyszył mi podczas seansu Isabel i The Borgias.

Gra tu cała śmietanka brytyjskich aktorów, znanych z mnogości ról teatralnych i tych na szklanym ekranie.
Miło, że znów spotkali się znajomi z wcześniejszych produkcji: Tom Hughes (Trinity, Victoria), Rufus Sewell (Filary Ziemi, Victoria), David Oakes (Trinity, Filary Ziemi, The Borgias, Victoria), David Bamber (The Borgias, Victoria).

Serial w pierwszej połowie skradł zdecydowanie lord M! Z przymrużeniem oka
Liczyłam bardzo na ciekawy wątek miłosny księcia Ernesta, granego przez mojego najnowszego ulubieńca. Trochę się przeliczyłam. Język Owszem, bywa dramatycznie, a jakże, nawet za bardzo jak na mój gust. Szkopuł nie tkwi w Davidzie Oakesie, jak zwykle świetnym, lecz w epizodyczności jego roli oraz w jego partnerce granej przez Margaret Clunie. Nie pasuje mi do niego.
Jestem w tym względzie wyjątkowo wybredna, gdyż jedyne partnerki, które moim zdaniem świetnie zagrały w duecie z Oakesem, to Emmanuelle Chriqui (Sancia z The Borgias) i Natalie Dormer (Vanda z Venus in fur).
Plus za to, David Oakes tym razem nie gra złego dupka z przebłyskami dobroci, lecz całkowicie sympatyczną i pozytywną postać.
Niestety, pewna klisza z poprzednich produkcji jest, chociaż w tym wypadku uwarunkowana historycznie. W Victorii Oakes również jest spoiler: kobieciarzem, ma brata i syfilis. Jestem rozwalony

Jenna Coleman jako Wiktoria daje radę. Natomiast książę Albert mnie strasznie drażni. Sztywny jakby kij połknął. Mało wyrazisty w porównaniu do innych bohaterów. Prince Clockwork to określenie, które znakomicie go oddaje.

Mocną stroną serialu są wujaszkowie królowej. Tylko czyhają, aby ją osaczyć dobrymi radami, regencją lub małżeństwem. W starciu wygrywa na razie król Leopold, dopiął swego. Mimo iż trudno go nazwać sympatycznym, to nie mogę się nie uśmiechać widząc go na ekranie. Postać poboczna, ale bardzo wyrazista. Widać klasę aktora, w końcu to Alex Jennings.
Tutaj również gra David Bamber. Który to już serial historyczny z jego udziałem? Najbardziej zapadł mi jednak w pamięć jako świetny Cycero w Rome. W Victorii też ma dobrą rolę, lecz nie aż tak, a w The Borgias zagrał epizodzik.

Obejrzałam także, a raczej przewinęłam kilka odcinków Filarów ziemi (Pillars of the Earth).
Nudnawe i sztuczne to. W dodatku przaśne wizualnie. Zabolały mnie oczy na widok tandetnej kolczugi Williama. Język
Jedyne ciekawe momenty to intrygi Walerana, Regan i miotanie się Williama.
Sewell jako Tom wypada blado, podobnie Redmayne jako Jack.
To trochę boli, biorąc pod uwagę ich świetne inne role - tzn. Lorda M, króla Marka (Sewell) czy Stephena Hawkinga (Redmayne).
Oakes dla odmiany przykuwa uwagę, w końcu już nieraz udowodnił, że nadaje się do odgrywania tego typu bohaterów. Z przymrużeniem oka
Widziałam już Davida Oakesa w wielu rolach - nadal podtrzymuję opinię, że jego najlepszym i najpełniejszym wcieleniem aktorskim jest Juan Borgia. Love
_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.