Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Głupcem jest ten, kto wchodzi w układy z Morgothem." Hurin, Silmarillion


pokaż tylko ten wpis  Temat: Seriale historyczne warte obejrzenia lub nakręcenia 
Autor Wiadomość
Sędziwojka
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 28-01-2018 00:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

6 odcinków Borgii za mną.

Dużo się działo, chociaż mam wątpliwości co do jakości.
Na plus:
- antyczna szyszka - Pigna przekryta baldachimem na dziedzińcu (atrium) przed starą, konstantyńską Bazyliką Św. Piotra. Istotnie tak to wyglądało w epoce. Jestem za
- brak fresków Michała Anioła na sklepieniu Sykstyny.
- kardynał Ascanio Sforza. Równie cwany, co jego odpowiednik w The Borgias. Nawet wizualnie ciut podobny. Z przymrużeniem oka
- obecność Adriany de Milla, której w The Borgias nie było. To irytująca postać i z powodu jej braku serial nic by nie stracił, ale przynajmniej historycznie jest ok.
- Giovanni Sforza jako młody facet w wieku 28 lat, a nie ponad 40-letni jak w The Borgias. Jestem rozwalony Mimo to w dalszym ciągu dla 14-letniej Lukrecji 28-latek wydawał się starcem. Język Wprawdzie, dla ścisłości historycznej, w chwili zawierania małżeństwa Lukrecja powinna mieć 13 lat, a jej małżonek 27.
- szersze tło historyczne.

Kardynałowie na konklawe zachowywali się jak stado przekupek na targu. Język Mimo iż konklawe w tym serialu pokazuje więcej informacji na temat koneksji rodzinnych i politycznych kardynałów, to przedstawienie mniej mi się podoba niż w The Borgias. Brak suspensu, napięcia i efektu "wow!".

Co do aktorów:
- John Doman sprawuje się naprawdę dobrze jako Rodrigo Borgia, jednak brakuje mu wdzięku, przekory i pozornej nieporadności Jeremy'ego Ironsa.
- Dzieciaki Rodriga wypadają na razie dość blado.
Isolda Dychauk jako Lukrecja nadal mi strasznie działa na nerwy. Podobnie Mark Ryder jako Cezar. Niby jest skonfliktowany ze swoim sumieniem i pragnieniami, zazdrości Juanowi pozycji, ma w sobie porywczość i łaknienie krwi, ale ta jego szamotanina duchowa nie prezentuje się zbyt dobrze.
A to, co zrobił ze spoiler:swoim dzieckiem mnie zmroziło. Dobrze, że Aleksander Farnese uratował maleństwo.
Francois Arnaud grał o wiele bardziej powściągliwie, jednak jego resentymenty dało się wyczuć. Nie były potrzebne gwałtowne reakcje, tak jak w przypadku Marka Rydera.
Stanley Weber jako Juan natomiast nie wzbudza we mnie jakichś szczególnych emocji – na razie dostał mało czasu ekranowego. Gra nieźle, ładny też jest, ale… zdecydowanie nie ma tego czegoś, co miał David Oakes. Z przymrużeniem oka
Natomiast John Bradley-West gra świetnie jako Giovanni de Medici. To nic dziwnego, jako Samwell też jest niezły, biorąc pod uwagę niewdzięczną rolę. xD

Kolejna rzecz na minus:
- brak humoru będącego mocnym punktem The Borgias.
- nagość i flaczki. Oczywiście, bez tych elementów teraz seriali się nie robi, a tym bardziej serii o Borgiach – mogłabym to zrozumieć, lecz to, co pokazywane jest w tym serialu przekracza dla mnie dopuszczalne normy. Nie jest toto ozdobnikiem, tylko zapychaczem czasu ekranowego. Język
Jak to ktoś sprytnie porównał na YT:
Borgia = CARNAL+
The Borgias = SHOWTIME
W tym wypadku opowiadam się za widowiskiem i rozmachem The Borgias, tym bardziej że nie jest to tanie efekciarstwo. Z przymrużeniem oka
_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.