Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdyby Manwe złamał obietnicę uwolnienia po określonym czasie, daną Melkorowi, to chociażby chciał tym sprawić tylko samo dobro i ratować Ardę przed złością Morgotha to jednak tym samym postawiłby pierwszy krok na ścieżce, którą Morgoth kroczył już od dawna. To niebezpieczny krok. W tej godzinie, przez ten czyn, przestałby działać w imieniu Jedynego i stałby się samodzielnym królem, wykorzystującym przewagę zdobytą nad rywalem, którego pokonał siłą. A czy wtedy zamiast nieszczęść, które znamy, nie nadeszłoby inne: Starszy Król straciłby honor, a my żylibyśmy w świecie rozdartym między dwoma dumnymi panami walczącymi o tron? Tego jednego możemy być pewni, my, dzieci, obdarzone małą tylko potęgą: którykolwiek z Valarów mógł podążyć ścieżkami Melkora i stać się jak on: a jeden wystarczył." Pengolodh, Osanwe-kenta


pokaż tylko ten wpis  Temat: Chronologia Ardy 
Autor Wiadomość
Aragorn7
Przyjaciel Elfów


WpisWysłany: 24-01-2018 13:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

14 marzec Samwise odzyskuje przytomność i wieczorem dostaje się do Wieży Cirith Ungol, gdzie ma starcie z Shagratem, który ucieka z wieży raniony wcześniej w walce z Gorbagiem, zabierając ze sobą rzeczy znalezione przy jeńcu (miecz, kolczugę i płaszcz). W wyniku kłótni między orkami pozabijali się oni nawzajem, ocalał jedynie Shagrat, który zabił Gorbaga. Sam odnajduje Froda w Wieży i oddaje mu Pierścień. Następnie znajduje przebranie dla swego pana i siebie.
Oblężenie Minas Tirith i szturm od wieczora na miasto – wstęp do Bitwy na Polach Pelennoru . Do sił oblężniczych dołączają uskrzydlone Nazgûle. Denethor ciągle czuwa przy nieprzytomnym Faramirze i przestaje kierować obroną miasta. Dowództwo przejmuje Gandalf i książę Imrahil. Wojska Saurona ostrzeliwują Białe Miasto, a Nazgule niszczą morale obrońców. Rohirrimowie w Lesie Drúadan: Théoden od Ghân-buri-Ghâna, wodza Wosów - Dzikich Ludzi, dowiaduje się o siłach Mordoru, blokujących Wielki Gościniec do Minas Tirith. Wosowie przeprowadzają Jeźdźców Rohanu zapomnianym traktem przez Dolinę Kamiennych Wozów. Wojsko Théodena niepostrzeżenie omija siły nieprzyjaciela i w spokoju dociera do Szarego Lasu, gdzie odpoczywa. Rankiem flota Aragorna wypływa z Pelargiru, kierując się na odsiecz Minas Tirith. Część gondorskich żołnierzy, na czele z Angbornem, rusza drogą lądową.

Trasa wędrówki Meriadoca - ślad pomarańczowy i Pippina - czerwony z Drużyną od Morii, przez Lórien, rozpad Drużyny pod Parth Galen, porwanie Merry'ego i Sama, uwolnienie pod Fangornem, zdobycie Isengardu, rozdzielenie i do Minas Tirith

Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.




15 marzec rankiem Frodo i Sam, przebrani za orków uciekają z wieży i wchodzą do Mordoru. Chwilę później pojawia się tam Nazgul i oddział żołnierzy Saurona. Do Barad-dur docierają pierwsze meldunki o ucieczce jakichś więźniów ze strażnicy. Przez resztę dnia hobbici wędrują na północ wzdłuż pasma Morgai.
Około północy wojska Mordoru rozpoczynają szturm na miasto, a przed świtem Czarnoksiężnik burzy bramę Minas Tirith – olbrzymim taranem zwanym Grondem wspomaganym zaklęciami. Na placu za bramą jedynie Gandalf czeka na niego. Wraz z pierwszym kurem słychać rogi Rohanu, to Armia Théodena podchodzi pod stolicę Gondoru i o świcie rozpoczyna atak. Czarnoksiężnik wycofuje się przed bramę, gdzie rozpoczyna się Bitwa na Polach Pelennoru. Denethor zabiera nieprzytomnego syna do grobowca Namiestników – postanawia spalić jego i siebie na stosie, zabiera też ze sobą palantir. Pippin, chcąc go powstrzymać, biegnie po Gandalfa.
Cytat:
„Denethor wskoczył na stół; stojąc tak w ognistym wieńcu podniósł swoje namiestnikowskie berło i złamał je na kolanie. Rzucił je w ogień, a sam położył się na stole, oburącz przyciskając palantir do piersi. Wieść głosi, że odtąd ktokolwiek spojrzał w kryształ, jeśli nie miał dość potężnej woli, by go do swoich celów nakłonić, widział w nim tylko dwie starcze dłonie trawione żarem płomieni”

Pippin z Gandalfem udają się do grobowca Namiestników. Z pomocą Beregonda Czarodziej ratuje Faramira, lecz Denethor dokonuje samospalenia. Imrahil pod nieobecność Namiestnika przejmuje dowództwo w Bitwie. Gandalf pozostaje w Domu Uzdrowień, gdzie leczy rannych. Wiatr od Morza rozpędza Ciemności Saurona. Śmierć Théodena. Éowyna zabija Króla-Czarnoksiężnika. Éomer po zgonie wuja przejmuje dowództwo. Przybycie floty Aragorna, który wznosi w górę sztandar Arweny i zwycięstwo sprzymierzeńców nad siłami Saurona.
Bitwa pod drzewami Mrocznej Puszczy; Thranduil odpiera napaść z Dol Guldur. Drugi atak na Lórien.
Początek bitwy o Dale: siły Dáina II Żelaznej Stopy i Branda walczą z północną armią Władcy Ciemności.
Po Bitwie Aragorn leczy swoimi rękami i królewskim zielem – athelasem Faramira, Merry'ego i Éowynę w Domu Uzdrowień, rozchodzą się wieści, że Król powrócił i leczy. Faramir z mocy prawa po śmierci Denethora zostaje Namiestnikiem Gondoru i Panem Emyn Arnen.

Niżej mapa/plan i wizualizacja Minas Tirith wg Karen Wynn Fonstad

Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.





Niżej przebieg Bitwy na Polach Pelennoru, opisy moje a mapki by @squire z
http://newboards.theonering.net
Faza I.
Gdy zapiał kur zwiastujący świt i zagrały rogi Rohanu Czarnoksiężnik wymyka się z bramy, Rohhirimowie szarżują na Polach Pellenoru i bardzo szybko docierają pod przewodnictwem Théodena do drogi, biegnącej spod Bramy ku Osgiliath – niespełna milę od miasta. Łatwo wtargnęli oni na pola Pelennoru, ponieważ otaczający je mur Rammas Echor, został zburzony przez orków. Jeźdźcy Rohanu natarli w trzech grupach: na prawej flance éoredy Wschodniej Marchii prowadzone przez Elfhelma; w centrum Gwardia Królewska i jeźdźcy z Zaciągu Edoras pod wodzą króla Rohanu Théodena oraz jego następcy, Éomera; na lewym skrzydle oddziały Zachodniej Marchii Grimbolda, które zawracają w lewo i przechodzą przez szeroki wyłom otwarty nieco dalej na wschód. Królowi towarzyszy Dernhelm/Éowyna wraz z Merrym Brandybuckiem. Théoden zatrzymuje się i ocenia sytuację szukając przeciwników do walki, w tym czasie jeźdźcy z eoredu Elfhelma -
„szaleli wśród machin oblężniczych rąbiąc, siekąc, zapędzając nieprzyjacielskich żołdaków w ziejące ogniem rowy. Cała prawie północna połać Pelennoru była oczyszczona z wroga, obóz nieprzyjacielski płonął, orkowie uciekali ku Rzece jak zwierzyna ścigana przez myśliwców; wszędzie tam Rohirrimowie panowali nad polem bitwy. Lecz nie rozbili jeszcze oblężenia, nie zdobyli Bramy. Pod nią zostały znaczne siły przeciwnika, a na drugiej połowie pola zgromadziły się nie tknięte jeszcze, niezliczone zastępy Mordoru. Na południe od drogi skupił się trzon armii Haradrimów, ich konnica otaczała chorągiew dowódcy. Ten dostrzegł w jasnym już teraz świetle dziennym sztandar króla, powiewający w tej chwili z dala od głównego wiru walki pośród garstki jeźdźców. Wódz Haradrimów zapłonął wściekłym gniewem, krzyknął, rozwinął swoją chorągiew, Czarnego Węża na krwawym szkarłacie, i runął do ataku na sztandar Białego Konia i zieleni, a za nim gnał tłum Haradrimów; wzniesione w górę krzywe ich szable migotały niby rój gwiazd. Théoden zobaczył go, a nie chcąc czekać biernie na napaść, pomknął na spotkanie przeciwnika. Starli się ze straszliwym impetem. Lecz biała furia rycerzy północy rozgorzała goręcej, lepiej też znali wojenne rzemiosło, bieglej i bardziej zabójczo władali długimi włóczniami. Mniej ich było, lecz rąbali sobie drogę przez tłum Haradrimów niby przesiekę w lesie. W najgęstszym bitewnym wirze przecisnął się Théoden, syn Thengla. Włócznia jego śmignęła w powietrzu godząc w nieprzyjacielskiego dowódcę. Błyskawicznie dobył miecza i jednym ciosem rozszczepił drzewce chorągwi wraz z ciałem chorążego; Czarny Wąż opadł na ziemię. Resztka rozgromionej konnicy Haradrimów umknęła w popłochu. ”

Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.




Faza 2.

Król-Czarnoksiężnik atakuje Théodena, Śnieżnogrzywy upada na bok przeszyty strzałą i przygniata Króla,
Wódz Nazgûli na swojej skrzydlatej bestii opada na ciało Śnieżnogrzywego, ale wtedy nieoczekiwanie ujawnia się Dernhelm/Éowyna, która broni ciała Króla i zabija skrzydlatego potwora. Gdy wydaje się, że Czarnoksiężnik zmiażdży ją swoją buławą Merry od tyłu atakuje Witch-Kinga i mieczykiem przecina niechronione kolczugą ścięgno pod kolanem,a Éowyna ostatkiem sił zadaje cios między płaszcz a koronę zabijając Króla-Czarnoksiężnika, jak to dawno przepowiedział Glorfindel. Obok jednak cały czas trwa walka a siły Mordoru ponownie gromadzą swoje szeregi.
„Wróg rzucał do walki świeże pułki sprowadzone pospiesznie drogą znad Rzeki; spod murów grodu zbliżały się zastępy Morgulu, od południa ciągnęła piechota Haradu, poprzedzana przez konnicę, za nią zaś widać było z daleka ogromne grzbiety mumakilów, dźwigających wieże oblężnicze. Od północy natomiast biała kita na hełmie Eomera powiewała na czele Rohirrimów, sformowanych znów w szyku bojowym, a z grodu wyszli na pole wszyscy zdolni jeszcze do broni mężczyźni, którym przewodził Srebrny Łabędź Dol Amrothu i którzy zdołali odeprzeć napastników spod Bramy.”
Gdy Éomer odkrywa los swojego Króla i niespodziewanie swoją siostrę Éowynę leżącą obok bez tchu, wpada w bitewny szał, skacze na konia i gna sam przeciw całej nieprzyjacielskiej armii dmąc w róg i głośnym okrzykiem wzywając swoich do natarcia - „ Śmierci! Naprzód, po śmierć, po koniec świata”. Wojsko rusza za nim. Rohirrimowie już teraz nie śpiewają idąc do walki. Tylko złowieszczy okrzyk: „Śmierci!” towarzyszył tętentowi kopyt, gdy fala jeźdźców mijając poległego króla runęła na spotkanie nieprzyjaciół ku południowemu krańcowi pola" Kawaleria Rohanu podąża za Éomerem a oddziały piesze z miasta nacierają na siły oblężnicze południowych murów miasta.

Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.




Faza III.

Éomer przejmuje dowództwo nad Rohirrimami i w szale bitewnym głęboko wdziera się w szeregi Haradrimów. Potężnym natarciem rozgramia ponownie wrogą jazdę i całkowicie rozbija ich piechotę. Jednak atak ten załamuje się na linii olbrzymich mûmakili, wokół których skupili się południowcy - konni jeźdźcy mają problemy – konie się płoszą a kawalerzyści nie mogą się mierzyć z wielkimi jak wieże mumakami.
Rohhirimowie walczą mężnie, ale powoli ich siły ubywają, a przewaga liczebna Haradrimów jest co najmniej 3:1, na szczęście z Minas Tirith wychodzą do walki w polu wszyscy żołnierze Gondoru pod dowództwem księcia Imrahila., który objął na polecenie Gandalfa dowództwo pod nieobecność Namiestnika. Piechurzy nacierają na oddziały z Minas Morgul zebrane przy południowym murze miasta, natomiast kawaleria Gondoru: Hurin Smukły, Strażnik Kluczy i książę Lossarnach, Hirluin z Zielonych Wzgórz i książę Imrahil rusza na odsiecz Rohirrimom. Jednak w tym momencie nadciągają z Osgiliath rezerwowe oddziały Mordoru wysłane przez obecnego wodza sił Mordoru – Gothmoga: Easterlingowie zbrojni w topory, południowcy - Wariagowie z Khandu i wojownicy z Dalekiego Haradu. Siły te zaczynają otaczać Rohhirimów. Sytuacja zaczyna się robić zła, a dodatkowo wraz z południowym wiatrem pojawia się na Anduinie flota galer wojennych i okrętów o czarnych żaglach – Korsarzy z Umbaru. Éomer mający za plecami nieprzyjaciela - odcięty od sił Imrahila i mający przed sobą odparte z przedpola miasta wrogie oddziały - między nim a przystanią Harlond, gromadzi swoje siły przy sztandarze królewskim na zielonym niewielkim pagórku by tu utworzyć ostatni mur obronny z tarcz.
„Bitwa rozgorzała teraz wściekła na polach Pelennoru, szczęk oręża wzbijał się ku niebu wraz z krzykiem ludzi i rżeniem koni. Grały rogi i trąby, ryczały mumakile pędzone do boju. Pod południowym murem grodu piechota Gondoru natarła na skupione tu jeszcze znaczne siły Morgulu. Jeźdźcy wszakże pognali ku wschodniej stronie pola, na pomoc Éomerowi: Hurin Smukły, Strażnik Kluczy i książę Lossarnach, Hirluin z Zielonych Wzgórz i piękny książę Imrahil w otoczeniu swoich żołnierzy.
W samą porę zjawiła się ta pomoc dla Rohirrimów, szala bowiem przeważała na stronę Nieprzyjaciela, a zapał bojowy Éomera obrócił się przeciw niemu. Furia pierwszego natarcia zmiażdżyła pierwsze nieprzyjacielskie szeregi, jeźdźcy Rohanu szerokimi klinami wbili się w głąb tłumu południowców, zrzucając z siodeł konnych, tratując pieszych. Tam wszakże, gdzie były mumakile, konie iść nie chciały, stawały dęba i uskakiwały na boki; olbrzymie zwierzęta, nie atakowane, górowały nad bitwą niby fortece, a Haradrimowie skupili się wokół nich. Jeśli od początku Rohirrimowie mieli przeciw sobie trzykrotną liczebną przewagę samych tylko Haradrimów, teraz stosunek sił jeszcze się pogorszył na ich niekorzyść, nowie bowiem zastępy wroga ściągały od strony Osgiliathu. Zebrano je na zapleczu, aby na ostatku rzucić na zdobyty gród, który miały splądrować i złupić; czekały tylko na rozkaz swego wodza. Wódz zginął, lecz teraz Gothmog, dowódca wojsk Morgulu, poprowadził ich w wir bitwy; szli za nim ludzie ze wschodu zbrojni w topory, Wariagowie z Khandu, południowcy w szkarłatnej odzieży i wojownicy z Dalekiego Haradu, podobni do trollów, błyskający białkami oczu i czerwienią języków w czarnych twarzach. Część tej armii okrążyła Rohirrimów od tyłu, część stanęła na wschodnim skrzydle, by powstrzymać oddziały Gondoru i nie dopuścić do ich połączenia z jeźdźcami Rohanu.
W tym samym momencie, gdy na polu zarysowała się tak groźna dla obrońców sytuacja i zwątpienie zakradło się znów do serc, krzyk rozległ się w grodzie, bo wtedy właśnie, późnym przedpołudniem, wiatr dmuchnął silniej, unosząc deszcz ku północy, słońce błysnęło i w jego blasku wartownicy murów dostrzegli w oddali nowe niebezpieczeństwo, niweczące resztkę nadziei. Anduina, zataczająca łuk od Haradu, widoczna była z miasta na dość znacznym odcinku swego biegu i bystre oczy dostrzegły płynące po niej statki. Wytężając wzrok strażnicy krzyknęli z rozpaczy, bo na tle lśniącej wstęgi Rzeki ukazała im się sunąca z wiatrem groźna flotylla: galery wojenne pchane wielu parami wioseł i okręty o czarnych żaglach wydętych bryzą. - Korsarze z Umbaru! – wołali ludzie. – Korsarze z Umbaru! Patrzcie! Korsarze z Umbaru przybywają. A więc Belfalas padł, Ethir i Lebennin w ręku wroga. Korsarze ciągną tutaj. To ostatni cios, jesteśmy zgubieni....
Ale paniczny krzyk rozwiewał się z wiatrem, który gnał ku miastu obce okręty.
Rohirrimom zresztą ostrzeżenie nie było potrzebne. Aż za dobrze sami widzieli czarne żagle. Eomer bowiem zapędził się tak, że dzieliła go od Harlondu niespełna mila, na której między nim a przystanią skupiły się nieprzyjacielskie siły odparte z przedpola miasta, podczas gdy inne zaroiły się za plecami Rohirrimów odcinając ich od oddziału księcia Imrahila. Teraz Éomer spojrzał na Rzekę i nadzieja zgasła w jego sercu; przeklinał wiatr, dotychczas błogosławiony. Natomiast w żołdaków Mordoru nowy duch wstąpił i z furią, z tryumfalnym wrzaskiem natarli na jeźdźców. Eomer ochłonął już z oszołomienia, myślał trzeźwo i jasno. Kazał zadąć w rogi i zwołać ludzi, by każdy, kto tylko zdoła, stanął przy sztandarze królewskim. Postanowił bowiem tutaj wznieść z tarcz ostatni mur obronny i bić się, póki tchu w piersi, stoczyć walkę godną legendy i pieśni, chociażby nikt nie miał pozostać na tych ziemiach, kto by zachował pamięć o ostatnim królu Marchii. Wjechał na zielony pagórek, tu zatknął trzepoczący na wietrze sztandar z godłem Białego Konia."

Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.




Faza IV.
Ku zaskoczeniu wszystkich wkrótce na jednym ze statków rozwinięto sztandar z godłem królów Gondoru – Białym Drzewem Gondoru pod Siedmioma Gwiazdami i koroną na czarnym tle - godło Elendila. Okazało się, iż nadciągnął Aragorn II na czele Szarej Drużyny i sił gondorskich lenników z południowych prowincji. Na ten widok nowa energia wstąpiła w Rohhirimów – Éomer pieszo ze swoimi siłami zaczyna spychać Haradrimów na południe w kierunku Aragorna.. Flota Aragorna przybiła do Harlondu, a żołnierze zeszli z okrętów i zaatakowali Haradrimów od tyłu. Ci wzięci w kleszcze i zaskoczeni łatwo ulegli, a Aragorn wkrótce przebija się aż do połączenia z Éomerem. Wkrótce połączone wojska Rohanu i Gondoru rozbiły wroga i zaczęły go spychać ku rzece. Batalia jednak trwała długo, aż do wieczora, bowiem większość oddziałów Saurona nie poddała się, tylko walczyła do ostatniego żołnierza. Jedynie garstce niedobitków udał się zbiec do Mordoru.

„Rycerze Dol Amrothu pędzili teraz przed sobą na wschód rozbite zastępy trollów, Wariagów i orków, którzy nie znoszą blasku słońca. Eomer ze swoimi jeźdźcami pomknął w stronę południa, a Nieprzyjaciel, znalazłszy się niejako między młotem a kowadłem, uciekał w popłochu. Bo już ze statków na nabrzeża Harlondu wysypywał się zbrojny oddział i jak burza parł na północ. W pierwszych szeregach biegli Legolas i Gimli z toporkiem w ręku, Dunedainowie, Strażnicy Północy, o krzepkich rękach, a za nimi dzielny lud z Lebennin i Lamedon i z innych lennych krajów południa. Prowadził ich wszystkich Aragorn, wznosząc w ręku Płomień Zachodu, Anduril, miecz ognisty, przekuty na nowo stary Narsil, nie mniej niż ongi groźny. Na czole Aragorna świeciła Gwiazda Elendila.
Sroga jeszcze czekała ich walka i wiele trudów, południowcy bowiem byli plemieniem bitnym i dzielnym, a rozpacz dodawała im męstwa, wojownicy zaś z krain wschodu przeszli dobrą szkołę wojenną w Mordorze i żaden z nich nie myślał się poddawać. Wszędzie więc na rozległym polu, na zgliszczach zagród i spichrzów, na pagórkach, pod murami skupiały się gromady nieprzyjaciół, gotowych walczyć do ostatka, i bitwa przeciągała się do wieczora.”

Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.




Bitwa na Polach Pelennoru, niezwykle dramatyczna w przebiegu, ostatecznie zakończyła się zwycięstwem Rohirrimów i Gondorczyków, którzy okupili je zapewne dużymi stratami. Ocalono jednak od upadku Minas Tirith, a także ziemie położone na zachód od tego miasta. Najpewniej bowiem, gdyby została zdobyta stolica Gondoru, armie Saurona łatwo zdobyłyby inne regiony. Była to największa bitwa całej Wojny o Pierścień, jak i największa batalia Trzeciej Ery, choć nie przesądziła o wyniku tego konfliktu.

Siły bitewne: w przypadku sił Gondoru w Minas Tirith jedyna dokładna informacja na temat ich wielkości, podana na kartach Władcy Pierścieni dotyczy oddziałów lenników z południa królestwa, które łącznie dysponowały nie więcej niż 3000 ludzi. Poszczególne kontyngenty liczyły: Forlonga z Lossarnach 200 toporników, Dervorina z doliny Ringló i Hirluina z Pinnath Gelin po 300 ludzi, Duinhira z doliny Morthondy 500 łuczników, z Ethir Anduin przyszło 100 rybaków, a z Dol Amrothu 700 piechurów. Reszta sił – jazda Imrahila, garstka górali z Lamedonu i oddział Golasgila z Anfalas – nie została dokładnie określona pod względem liczebności. K. W. Fonstad szacuje je odpowiednio na 500, 50 i 150 ludzi, zaś całość posiłków zamyka w liczbie około 2800 żołnierzy, J.R.R. Tolkien: Władca Pierścieni. T. 3: Powrót Króla. s. 46-47 (księga piąta, rozdział 1 Minas Tirith).; K. W. Fonstad: Atlas Śródziemia. Warszawa: 2007, s. 151.
Zupełnie nieznana jest wielkość garnizonu Minas Tirith bez tych sił, przyjęto tu szacunkową liczbę 2000 żołnierzy podaną w: K. W. Fonstad: op.cit.. s. 151. Nie można również określić jak liczne były załogi Cair Andros, Rammas Echor czy Osgiliath, wiadomo jedynie, że do tej ostatniej placówki dołączył oddział Strażników Ithilien Faramira, w sile 200 – 300 żołnierzy, J.R.R. Tolkien: Władca Pierścieni. przeł. M. Skibniewska. T. 3: Dwie Wieże. Warszawa: 2002, s. 333 (księga czwarta, rozdział 5 Okno Zachodu).; J.R.R. Tolkien: Władca Pierścieni. T. 3: Powrót Króla. s. 100 (księga piąta, rozdział 4 Oblężenie Gondoru). Z kolei R. Foster nie podaje żadnych szacunków na temat sił z Minas Tirith, Ithilien czy Osgiliath, jedynie oddziały z lenn ocenia na 3000 – 4000 ludzi, R. Foster: Encyklopedia Śródziemia. Warszawa: 2003, s. 45 (hasło Bitwa na polach Pelennoru). Liczba Jeźdźców Rohanu jest trzykrotnie podana w powieści: w słowach króla Théodena, następnie w pieśni poświęconej wyprawie na odsiecz Gondorowi, oraz w wypowiedzi Ghân-buri-Ghâna, wodza Wosów, J.R.R. Tolkien: Władca Pierścieni. T. 3: Powrót Króla. s. 84, 89 (księga piąta, rozdział 3 Przegląd sił Rohanu), 128 (księga piąta, rozdział 5 Droga Rohirrimów). Wedle innych zapisków Tolkiena było to największa armia Rohirrimów, która wyruszyła na wyprawę, od czasów Eorla, Cirion i Eorl. W: J.R.R. Tolkien: Niedokończone opowieści. Warszawa: 2005, s. 359, przyp. 36. Warto dodać, iż w przekładzie M. Skibniewskiej wkradł się błąd w słowach Ghâna o liczbie Rohirrimów – Was jest dziesięć i pięć razy po dwadzieścia dwusetek (czyli 60 000). Porównaj ten fragment z oryginałem: You have a score of scores counted ten times and five, J.R.R. Tolkien: The War of the Ring being the fifth book of The Lord of the Rings. London: 2001, s. 117. Ewentualnie patrz też: J.R.R. Tolkien: Władca Pierścieni. przeł. J. Łoziński. T. 3: Powrót
Jest to szacunek podany za: K. W. Fonstad: op.cit.. s. 151. Liczebność tego oddziału pozostaje nieznana, z tekstu powieści wynika jedynie, iż Szara Drużyna liczyła trzydziestu sześciu wojowników, a po zdobyciu floty Korsarzy dołączyło do niej sporo ludzi, J.R.R. Tolkien: Władca Pierścieni. T. 3: Powrót Króla. s. 52, 62 (księga piąta, rozdział 2 Szara Drużyna), 189 (księga piąta, rozdział 9 Ostatnia narada).
Trudno także określić na ilu statkach ludzie Aragorna popłynęli na odsiecz Minas Tirith. W Pelargirze zdobyto pięćdziesiąt wielkich okrętów, możliwe jednak, że nie wszystkie zostały obsadzone i do Harlondu dotarło ich mniej, J.R.R. Tolkien: Władca Pierścieni. T. 3: Powrót Króla. s. 188.
Także i w tym przypadku dokładna liczebność sił nie jest znana. Z powieści wynika jedynie, iż wojska Mordoru miała dziesięciokrotną przewagę nad obrońcami Osgiliath, a w trakcie bitwy na polach Pelennoru samych Haradrimów było trzykrotnie więcej niż Jeźdźców Rohanu (czyli 18 000), J.R.R. Tolkien: Władca Pierścieni. T. 3: Powrót Króla. s. 108 (księga piąta, rozdział 4 Oblężenie Gondoru), 147 (księga 5, rozdział 6 Bitwa na polach Pelennoru).
Na 45 tysięcy wojska Saurona szacuje K. W. Fonstad, do liczby Południowców dodając czysto spekulatywne dane na temat reszty armii – 20 000 z samego Mordoru i 7000 z Rhûn oraz Khandu, K. W. Fonstad: op.cit.. s. 151. Natomiast R. Foster podaje, iż w bitwie uczestniczyło 30 000 Haradrimów, zaś jeśli chodzi o pozostałe siły Mordoru to poprzestaje na stwierdzeniu, iż składały się one z wielkiej liczby Easterlingów, Wariagów i orków, Foster: op.cit.. s 45.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.