Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Ostatni Przyjazny Dom na wschód od Morza był to dom, o którym przed laty Bilbo napisał, że jest niezrównany, czy kto lubi jeść, czy spać, czy słuchać opowieści, czy śpiewać, czy po prostu woli siedzieć i rozmyślać, czy też chciałby wszystkie te przyjemności połączyć. Wystarczyło pomieszkać tutaj, żeby wyleczyć się ze zmęczenia, lęku i smutku." J.R.R. Tolkien, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Przemiana Gandalfa 
Autor Wiadomość
Aragorn7
Przyjaciel Elfów


WpisWysłany: 29-12-2017 18:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

W chronologii doszliśmy do tego momentu - Amon Hen - http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?p=140957#140957

Nadal uważam, że Eru jesli w ogóle tu zadziałał to poprzez Gandalfa, a nie osobiście;

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Aragorn7 napisał(a):
Frodo toczy wewnętrzną walkę między: wezwaniem i potężnymi siłami woli Czerwonego Oka z Barad-dur a własnym rozumem i podejmuje decyzję by samotnie udać się do Mordoru. Później okaże się, że to Gandalf pomógł mu w tej walce zmagając się z Czarną Wieżą na wzgórzu w Fangornie by uniemożliwić Sauronowi znalezienie Froda.

To taka uproszczona wizja, choć rozpowszechniona, ale wynikająca z nieuważnej lektury. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Język Specjalnie sięgnę do wersji angielskiej, by nikt nie mówił, że błędne tłumaczenie.


Co masz na myśli pisząc, że to uproszczona wizja wynikająca z nieuważnej lektury"?

W tłumaczeniu Skibniewskiej ten fragment idzie tak;
Cytat:
Nagle wyczuł obecność Oka. Tam, w Czarnej Wieży, czuwało bezsenne i już świadome, że Frodo je widzi. Skupiała się w nim potężna wola. Skierowało się w stronę hobbita, jak wyciągnięty palec, szukający ofiary. Jeszcze chwila, a znajdzie Froda, przygwoździ go do miejsca. Musnęło szczyt Amon Lhaw. Dotknęło szczytu Tol Brandir... Frodo zsunął się błyskawicznie ze strażnicy, skulił się, nakrył głowę szarym kapturem.
Usłyszał własny krzyk, ale nie wiedział, czy woła: „Nigdy! Przenigdy!”, czy też: „Zaprawdę, idę do ciebie! Już idę!” W tej samej sekundzie jakaś inna siła podszepnęła mu myśl: „Zdejmij go! Zdejmij, głupcze! Zdejmij Pierścień!”
Dwie siły zmagały się w duszy Froda. Przez chwilę wił się w męce, przeszyty dwoma ostrzami równej mocy. Nagle otrzeźwiał. Nie ten głos i nie Oko, lecz on sam, Frodo, ma wolny wybór i rozporządza jedną, ostatnią chwilą, by wyboru dokonać. Zdjął Pierścień z palca.


To wyżej to tylko część danych i opisu jaki mamy z tej chwili, druga część to to co mówi sam Gandalf Biały później w Fangornie:

Cytat:
Pierścień znalazł się poza zasięgiem mojej pomocy, nikt też spośród drużyny, która ruszyła wspólnie z Rivendell, nie może go już ochronić. Omal nie został ujawniony oczom Nieprzyjaciela, ocalał jednak. Trochę się do tego przyczyniłem, bo znajdowałem się podówczas na wysokiej górze i zmagałem się z Czarną Wieżą. Cień odstąpił. Ale czułem się po tej walce straszliwie zmęczony. Długo wędrowałem osaczony przez czarne myśli.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.