Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Rozpaczać mogą tylko ci, którzy przewidują koniec i nie mają co do niego żadnych wątpliwości. Ale my nie wiemy, jaki będzie koniec." Gandalf, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Czy Glorfindel z WP był tym samym, którego zabił Balrog? 
Autor Wiadomość
Aragorn7
Przyjaciel Elfów


WpisWysłany: 12-08-2017 13:20    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Archeologia w pełnej krasie Elfik , ale akurat tu na forum nawet takie stary tematy i wpisy warto przypominać, a ze M.L. ostatnio kilka razy nawiązał do Glorfindela m.in. tu - http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?p=140598#140598 to jest okazja wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Żeby nawiązać przytoczę wpis:
M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Aragorn7 napisał(a) (zobacz wpis):

11 październik Glorfindel dociera do mostu na Mitheithel/Hoarwell, czyli ostatniego mostu na Wielkim Gościńcu Wschodnim i przepędza stamtąd trzech Czarnych Jeźdźców a ścigając ich, natrafia na jeszcze dwóch, którzy na jego widok ruszają ku południu. Elf usiłuje odnaleźć ślady wędrowców. Pod koniec dnia Aragorn zmienia kierunek marszu i prowadzi hobbitów na północny wschód, w stronę Ostatniego Mostu.


Zawsze lubiłem opis tej sceny. Oto trzech przerażających jeźdźców, których wszyscy się lękają, budzą powszechną grozę, a tutaj tekst, że napotkał na moście trzy sługi Nieprzyjaciela, które pierzchły na jego widok.

No cóż Glorfindel Balrogobójca, cóż dodać cóż ująć.


Elfy generalnie jak wiadomo nie bały się świata cieni, a Glorfindel to w ogóle przypadek szczególny bo powrócił z Sal Mandosa dwakroć silniejszy o mocy niewiele ustępującej majarom a w pewnych aspektach ją przewyższający.
Ale wydaje mi się, ze to nie jest tak, że Czarni Jeźdźcy lękali się go do tego stopnia, ze uciekali. Zauważmy, ze kilka dni później ścigając hobbitów z Aragornem nie pierzchają przed Glorfindelem, tylko jednak ścigają dalej Frodo.
To była wojna, a na wojnie liczy się cel długofalowy, taktyka i strategia. Na tym etapie najważniejszym zadaniem Czarnych Jeźdźców było wytropienie pierścienia, a nie próba zatrzymywania, czy konfrontacji z anielskim Elfem, nic oczywiście nie ujmując naszemu "Świetlistemu" Gandalf na Cienistogrzywym .
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.