Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Prawda miewa skrzywione oblicze, jeśli na nią patrzą fałszywe oczy." Gandalf, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Wszystko o Nazgulach 
Autor Wiadomość
Turek
Mieszkaniec Shire


WpisWysłany: 03-07-2017 09:14    Temat wpisu: Dziewięć dla ludzi... Odpowiedz z cytatem

Witam!
Oczywiście nie chodziło mi o akt dobroci ze strony Saurona, ale o kalkulację. Jeśli w jego rozbitej w 1700 r. armii znalazły się formacje szczególnie skuteczne czy dowódcy o ponadprzeciętnej inteligencji (w tym konkretnym przypadku mogło to oznaczać np. 50%, a nie 90% strat) - to Sauron miał powody, aby takich władców wspierać. Pierścień mógł być formalnie nagrodą za męstwo - a w praktyce wsparciem, aby taki zdolny (a zarazem lojalny wobec Mordoru) watażka zjednoczył wokół siebie inne plemiona.
W ten sposób zamiast luźnej federacji plemion czy klanów, które wcześniej wspierały Mordor (niektórym mogło się nie chcieć wspierać Saurona, a inne walczyły pomiędzy sobą) pojawiało się silne, zintegrowane państwo "wczesnego Haradu" czy "starego Khandu", którego władca stopniowo stawał się niewolnikiem Saurona - i oddawał mu na usługi całe zasoby swojego mocarstwa.
Sądzę, że taką właśnie sytuację opisuje fragment "Silmarilionu" ("Pierścienie Władzy i Trzecia Era"), dotyczący właśnie II połowy II Ery:
"Na wschodzie i na południu prawie wszyscy ludzie podlegali jego (Saurona) władzy i wzrósłszy w tych czasach w siły pobudowali mnóstwo miast i kamiennych murów; były to plemiona liczne, dzikie i wojownicze, uzbrojone w żelazny oręż.
Uważali oni Saurona za swojego króla i boga
"
Co do Numenorejczyków - będę bronił opinii, że ich przedstawiciele dali się skusić nieco później, być może nawet po 2000 r.

leszli napisał(a) (zobacz wpis):
Przedstawiciele pokolenia, które z nim walczyło jak najbardziej mogli mu ulec. Mówimy o jednostkach, jednostkach, które musiały być potężne, ale i dumne, wręcz pyszne. Wodzowie wojsk, które odniosły największe zwycięstwo od kilkunastu wieków mogli być takimi ludźmi. Zresztą, Sauron niekoniecznie przychodził w swej ogólnie znanej wówczas postaci z Pierścieniami w darze, zapewne przyjmowało to nieco bardziej subtelne, dobrane pod konkretne osoby formy. Ot, dar wręczony przez tajemniczego mędrca nie precyzującego co to jest i od kogo przybywa, lub inaczej - przebłagalny haracz od pokonanego i pełnego respektu wobec potęgi Numenoru pokutnika.


Otóż w 2029 r. królem zostaje Tar-Atanamir, który jako pierwszy odrzuca opiekę Valarów (odprawia ich posłów). Od tego momentu relacje Numenoru z elfami i Valarami będą już tylko gorsze. Więc jeśli np. jakiś Numenorejczyk w 1750 r. otrzymałby „haracz od skruszonego Saurona”, to do ok. 2000 r. miał jeszcze szansę zasięgnąć porady elfów („Słuchajcie, dostałem od niejakiego Annatara/tajemniczego mędrca/pokonanego Saurona pierścionek i on mi bardzo pomagał, ale ostatnio trochę dziwnie się czuję”) i otrzymać jakąś pomoc („Zaraz, zaraz,ale przecież identyczny klejnot 400 lat temu wykuł Kelebrimbor, a 300 lat temu zrabował Sauron. Zdejmij to natychmiast, to pułapka!”).

Pozdrawiam!
_________________
Szagrat: pamiętam Wielkie Oblężenie... 3000 lat, jak ten czas leci!
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.