Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Pośród Mędrców tylko ja badam sprawy hobbitów: to skromna gałąź wiedzy, lecz pełna niespodzianek." Gandalf, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Nauczyciel historii z pasją, czyli... 
Autor Wiadomość
Elbereth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


WpisWysłany: 15-02-2017 22:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Nie wiem, czy akurat moje refleksje się na coś przydadzą, bo historia nie jest moją dziedziną zainteresowań. Ale tak w życiu wyszło, że jestem nauczycielką, chociaż tego nie chciałam i nie planowałam.
Spotkałam kilkoro nauczycieli z pasją. Jedna, to moja nauczycielka z liceum muzycznego, od harmonii. To taka muzyczna matematyka. Uwielbiałam ten rzedmiot sama z siebie, ale myślę, że dzięki niej stał mi się jeszcze bliższy. Bo natychmiast wyczuła moje zanteresowanie i potrafiła je rozwinąć. Drugi, to nauczyciel fortepianu. Genialny pianista, który nigdy nie podniósł na ucznia głosu, a który wiedzę przekazywał sam grając. Nie musiał wiele mówić. Wystarczyło popatrzeć i posłuchać, co on sam robi z klawiaturą i człowiekowi było głupio, że nie ćwiczy więcej w domu. To był człowiek, który nie moralizował, nie robił wykładów o Chopinie, ale czuło się przede wszystkim to, że on lubił to, co robił. Lubił grać i lubił kontakt z młodzieżą.
Może to właśnie jest klucz? Kiedy nauczyciel lubi to, co robi, i lubi kontakt z uczniami, to się to podskórnie wyczuwa? Nauczyciele moralizujący i mający "poczucie misji" osiagają odwrotne skutki. Nic tak negatywnie nie działa na ucznia jak "masz się tym zainteresować!". Zawsze zdarzą się tacy, którym wszystko będzie wisiało, kilkoro zainteresowanych, kilkoro buntowników, a większość obojętna. Ale reagująca na przekaz emocjonalny, niewerbalny.
Ja uczę fortepianu w dwóch szkołach muzycznych, w Niemczech. Jako że nie są to szkoły państwowe, nie ma tej okropnej atmosfery egzaminów i sprawdzania talentu, dzieciaki przychodzą do nas bo chcą z muzyki czerpać radość, a kiedy jej nie mają, my na tym nie cierpimy, bo nie każdy musi grać. Na tych którzy zostają, największe wrażenie robi fakt, że sami gramy, na koncertach, etc. Słowem, kiedy nauczyciele kochają to, co robią, uczniowie to po prostu czują i z obserwowania tej samej radości mają inne podejście do nauczanego przedmiotu.
_________________
Show me the flowers invisible
Sing me the hymns inaudible
The wind is my voice
The moon is my heart
Come find me
I'm on every hills and fields
I'm here
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.