Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Ostatni Przyjazny Dom na wschód od Morza był to dom, o którym przed laty Bilbo napisał, że jest niezrównany, czy kto lubi jeść, czy spać, czy słuchać opowieści, czy śpiewać, czy po prostu woli siedzieć i rozmyślać, czy też chciałby wszystkie te przyjemności połączyć. Wystarczyło pomieszkać tutaj, żeby wyleczyć się ze zmęczenia, lęku i smutku." J.R.R. Tolkien, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Ile razy upadł Melkor? 
Autor Wiadomość
M.L.
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 18-03-2016 00:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

leszli napisał(a) (zobacz wpis):
Pytanie - jak ocenić decyzję o stworzeniu Numenoru. Czy nie jest to niejako powtórzenie wspomnianego przez Ciebie błędu z Eldarami? I to jeszcze gorsze od tegoż? Bo jednak, jak się nad tym zastanowić, to gorzej postąpić nie mogli, a zapłacili za to praktycznie wszyscy - Eldarowie, którzy stracili największego sojusznika (i przyjaciół), sami Numenorejczycy, ludzie ze Śródziemia, którzy najpierw pogrążyli się w upadku a potem zostali przemienieni w niewolników i w zasadzie wepchnięci w ręce Saurona. I dopiero te konsekwencje uświadomiły Valarom jak bardzo zbłądzili i odeszli od zamierzeń Eru.

Teraz nie jestem pewien czy dobrze pamiętam, ale wydaje mi się, że sam Tolkien tak skwitował ten pomysł.
Zresztą dramaturgia dziejów Numenoru polega właśnie na tym, że było to powielenie wcześniejszych nieszczęsnych przypadków, zaczynając od błędu Valarów, poprzez drugi upadek elfów, aż po drugi upadek ludzi.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.