Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Nawet prawa dłoń i szczere serce mogą czasem zbłądzić, a taką krzywdę trudniej bywa znieść niż knowania wroga. " Húrin do Morweny, Niedokończone Opowieści


pokaż tylko ten wpis  Temat: Sauron a ludzie 
Autor Wiadomość
Aragorn7
Przyjaciel Elfów


WpisWysłany: 26-02-2016 13:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Trzeba jednak wziąć również pod uwagę, że w początkach Ardy nie było ludzi - w Erze Drzew, gdy Melkor stoczył w tym czasie - w latach 1497-1500 2 duże bitwy z Elfami : 1-szą i 2-gą Bitwę o Beleriand.
To elfowie byli wtedy głównym przeciwnikiem Melkora i dopiero w 4 bitwie - "Dagor Bragollach" w 455 roku I Ery a zwłaszcza w Nirnaeth Arnoediad w 471 roku ludzie poważnie zaszkodzili Melkorowi .
To było co najmniej 6 pokolenie , a dopiero mniej więcej od 300 roku ekspansja demograficzna ludzi przybrała na sile i zaczęli się oni stawać znaczącą siłą na Ardzie.
Wcześniej było ich po prostu za mało.
Ale nawet jak było ich mało Melkor przyszedł do nich i wabił ich swoją mocą a cielesną obecnością wielu przekonał, ze on jest tym dobrym a nie Głos Eru, który tylko słyszeli.
Nie przewidział tylko, że ludzie to bardzo zmienny gatunek a poza tym uczą się na błędach.
Poza tym w tych czasach - na początku 1 Ery ludzie nawet przez elfów nie byli poważani, zmieniło się to dopiero po tych 2 wielkich bitwach a właściwie zaczęło zmieniać.
Widać to doskonale w opowieści Andreth.

Cytat:
- Widzę - rzekła Andreth - że nie różnicie się wiele wy, Elfy Wysokie, od waszych pośledniejszych krewniaków, których spotkaliśmy na tym świecie, choć ci nigdy nie mieszkali w Światłości. Elfy - wy wszyscy - uważacie, że szybka śmierć przypisana jest naszej naturze. Że nasze życie kruche i krótkie, gdy wyście mocni i trwali. Być może jesteśmy "Dziećmi Eru", jak dowodzi tego wasza wiedza, ale i wam zdajemy się być dziećmi. Może i kochanymi odrobinę, ale stworzeniami niższej wartości, na które możecie spoglądać z wyżyn waszej potęgi i wiedzy, z uśmiechem na twarzach, lub z politowaniem, albo kręcąc z żałości głowami.

- Niestety, słowa twe nie są dalekie od prawdy - rzekł Finrod - tak myśli wielu z mojego plemienia, nie wszyscy jednak, a na pewno nie ja sam.


Z kolei, gdy to Sauron po klęsce Melkora w Wojnie Gniewu zaczął być "głównym złym" zmieniła się też sytuacja i to ludzie zaczęli liczebnie przechylać szalę na swoją stronę.
Dlatego też Sauron inaczej niż Morgoth bo od początku musiał się bardziej z nimi liczyć a i mógł to też dużo lepiej wykorzystać, tym bardziej, że bazował mniej na swojej bezpośredniej mocy i sile, a stosował bardziej zabiegi jak byśmy obecnie powiedzieli: socjotechniczne.
Inaczej też niż Melkor , który raczej nie wychylał się z Angbadu Sauron wiele podróżował i przemieszczał się, co dawało mu pierwszorzędne rozeznanie sytuacji jaka panowała w Śródziemiu i Numenorze oraz dzięki temu docierał do grup/klanów ludzi i innych istot, które wcześniej nie były pierwszoplanowo zaangażowane w działania wojenne.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.