Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"- Wolałbym, żeby się to nie zdarzyło akurat za mojego życia - powiedział Frodo. - Ja także - odparł Gandalf. - Podobnie jak wszyscy, którym wypadło żyć w takich czasach. Ale nie mamy na to wpływu. Od nas zależy jedynie użytek, jaki zechcemy zrobić z darowanych nam lat." Gandalf, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Jak odbieracie "Władcę..." po zobaczeniu filmu? 
Autor Wiadomość
Sędziwojka
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 24-08-2015 17:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

Sędziwojka napisał(a) (zobacz wpis):
Poszczególne poziomy wznoszące się w górę, wąskie uliczki, biel kamienia, łukowate bramy i ornamenty to dla mnie szalenie pociągająca lokacja. Miłość
Sceny wewnątrz miasta zyskały dzięki temu klimatyczną oprawę.

Wąskie uliczki. Biel murów, architektura. To jest OK. Ale tam na niektórych poziomach nie ma nawet miejsca na jeden szereg domów, a co dopiero dwa, jakieś place, targowiska i tym podobne. Byłem kiedyś w Sienie, gdzie stare miasto nie zmieniło się zasadniczo od polowy XVI wieku. Owszem uliczki są ciasne i kręte. Domy blisko siebie, ale są też place, miejsca targowe. W wizji Jacksona nie ma miejsca na nic takiego. Wiesz między tym co zrobił Haussmann a Minas Tirith Jacksona jest miejsce na coś bardziej sensownego. W końcu to miała być wielka stolica wielkiego królestwa. Nawet w tym momencie upadku miało tam żyć całkiem dużo ludzi, i powinno być miejsce dla wielu więcej. A mamy miejsce, gdzie poza pierwszym kręgiem nie ma miejsca na nic.
W kwestii braku placów targowych masz rację. Uśmiech
Nie zauważyłam takich u Jacksona, ale też w filmie nie było zbytniej potrzeby ich ukazania (może były uwzględnione przez architektów filmowych?).

I jeszcze pozostaje kluczowa kwestia, czy Tolkien projektując swoje koncentryczne miasto myślał o jakichkolwiek placach targowych/większych pustych przestrzeniach między zabudową (WP pod ręką nie mam). W Gondolinie pod tym względem odrobił zadanie domowe.

Zaś miasta włoskie w moim odczuciu są dalekie od "złotego środka".
Nie podobają mi się (z kilkoma wyjątkami). W Sienie nie byłam, ale Florencja albo Neapol - brrr. Bród, syf, brak jakiegokolwiek ładu, piękne zabytki nikną wśród obszarpanych fasad kamenic i ton śmieci.
Na samym środku rynku we Florencji wciśnięto olbrzymią sylwetę Santa Maria del Fiore, która przytłacza, wygląda to w moim odczuciu niezbyt urodziwie. A sama katedra mimo swego ogromu sprawia wrażenie, jakby płaska była, z kartonu). Ratujcie bo go pobiję
Połączenie klaustrofobii z megalomanią - już lepsze byłby tylko jedno lub drugie. Z przymrużeniem oka
A literaci/autorzy przewodników/uczeni bajdurzą, że to perła renesansu...

W sumie tak sobie myślę, ze pewną analogię do MT mogłoby stanowić Mont Saint-Michel, oczywiście w znacznie mniejszej skali i biorąc pod uwagę odmienne położenie geograficzne.
_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.