Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Prawda miewa skrzywione oblicze, jeśli na nią patrzą fałszywe oczy." Gandalf, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Jak odbieracie "Władcę..." po zobaczeniu filmu? 
Autor Wiadomość
Sędziwojka
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 21-08-2015 19:38    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Elbereth napisał(a) (zobacz wpis):
Adj. przyrody książkowej, nie zrozum mnie źle, też lubię, kiedy można sobie wyobrazić to, co czytam, ale faktem jest, że akurat czasami Tolkien zwalniał akcję tak bardzo, że kończyło się na przerzucaniu stron (szczególnie rozdział o Tomie Bombadilu). Zresztą tyle lat już nie czytałam Lotra, że wiele rzeczy mogło mi się zatrzeć w pamięci.
Szczególnie utkwił mi w pamięci opis podróży Sama i Froda do Mordoru, dłuuuużył mi się niemiłosiernie. Złośliwy uśmiech A wątku Bombadila ogólnie nie lubię, więc popieram. Uśmiech

WP czytałam tylko raz 13 lat temu. Potem obejrzałam ekranizacje - filmy mnie zauroczyły, chociaż równocześnie widziałam ich wady. Mam po części "uraz postfilmowy", kiedy postacie z filmu zasłaniają mi te z mojej wyobraźni, jednak tylko w kilku przypadkach (Aragorn, Gollum, orkowie, Gandalf, Saruman), reszta pozostaje bez zmian.
Filmowi zawdzięczam przede wszystkim wizualizację nie tylko krajobrazów, ale także architektury. Minas Tirith czy Rivendell trudno sobie wyobrazić lepiej niż w filmie. Język

Adiemus napisał(a) (zobacz wpis):
Trzeba pamietac o jednym podstawowym fakcie: zadna ekranizacja nie odda ducha ksiazki. Wiele lat temu przeczytalem cos takiego na przykladzie sceny spoiler:umierania ksiecia Wolkonskiego na polu bitwy w "Wojnie i pokoju". Tolstoj pieknie opisal tam jego odczucia i uczucia. A w filmie, cytuje z pamieci "zostaja z tego tylko chmury i dym klebiacy sie nad polem".
Z takim nastawieniem odbieram film Jacksona. Trzeba mu przyznac, ze odwalil kawal dobrej roboty, skoro, jak piszecie, jego wizja mniej lub bardziej przesłoniła Wasza. Ja mam to samo.
Akurat czytam "Wojnę i pokój". wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Filmu (poza fragmentem) jeszcze nie obejrzałam, ale zgodzę się, że niewątpliwie w tym wypadku trudno przekazać głębię duchową przemyśleń postaci i "ducha" tołstojewszczyzny. Ten, parafrazując Hegla, niepowtarzalny Russischgeist mi bardzo pasuje, a rosyjskich klasyków czytałam już sporo.
Chociaż nie jest powiedziane, że się nie da go przenieść na ekran. Mogłabym tutaj polecić rosyjski serial "Idiota" z 2003 - wyjątkowo wierny książkowemu oryginałowi Dostojewskiego.
Nie umiem już sobie wyobrazić dumnej Nastasji Filipowny inaczej niż ta serialowa. Love Już w książce była moją ulubioną postacią (obok Rogożyna), a serial to tylko potwierdził.

Kolejnym przykładem filmu, który silnie oddziałał na moją wyobraźnię (choć książkę przeczytałam ofc przed obejrzeniem filmu), jest "Przeminęło z wiatrem". Na hasło "Rhett Butler" przed oczami staje mi jedyny i niepowtarzalny, łobuzerski Clark Gable. Z przymrużeniem oka
_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.