Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"To bardzo długa historia. Gdybym chciał opowiedzieć ci wszystko, siedzielibyśmy tutaj dopóty, póki wiosna nie zamieniłaby się w zimę." Gandalf do Froda, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Wasza najbardziej NIE-ulubiona postać w Silimarillionie i Wł 

Kogo nielubicie najbardziej?
Margotha
24%
 24%  [ 10 ]
Saurona
2%
 2%  [ 1 ]
Sarumana
19%
 19%  [ 8 ]
Nazguli
2%
 2%  [ 1 ]
Valarów:)
17%
 17%  [ 7 ]
Kogoś innego (kogo?)
34%
 34%  [ 14 ]
Oddano głosów : 41

Autor Wiadomość
ErienTulcawende
Członek Kompanii Thorina


WpisWysłany: 25-05-2015 19:59    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Naprawdę czarne charaktery:

Morgoth - źródło wszelkiego zła (Szatan), wiadomo
Sauron - uczeń swojego mistrza
W zamyśle autora są "tymi złymi" więc jako czarne charaktery sprawdzają się perfekcyjnie. Takie jest zło - inteligentne, przebiegłe, czasami przybierające piękne formy a nie głupie i słabe jak to bywa w różnej innej literaturze.
Maeglin - zdrajca i kolaborant (jako jedyny z elfów), ale można mu współczuć

Nie czarne charaktery, ale ich nie lubię:
Orodreth - flaki z olejem, niezdecydowane ciamciaramcia itp, być może nadaje się do wielu rzeczy, tylko nie do rządzenia.
Thingol - krótkowzroczny, egoistyczny, chciwy na to, co nie jego. Posiada pychę gorszą od tej typowej dla wielu Noldorów (których tak bardzo krytykuje), ignoruje mądre rady żony. Gdyby nie jego ośli upór, nie byłoby wielu nieszczęść.
Valarowie - krótkowzroczność, niepotrzebne wypuszczenie Melkora/Morgotha, zamknęli się w swojej złotej klatce resztę świata zostawiając na pastwę losu (wyjątek: Ulmo - jego lubię, z miłości do morza oraz dlatego, że bo interesował się losami Śródziemia i zawsze miał własne zdanie)

Lubię/nie lubię/różnie to bywa:

Feanor - Niejednoznaczna postać, zdolny, charyzmatyczny, z osobowością, ale niestety dał się oszukać Morgothowi przez co wszystko zrujnował (którego błędu nie popełniłby gdyby nie skomplikowana sytuacja w rodzinie oraz chęć udowodnienia że jest najzdolniejszym z Noldorów, czego udowadniać nie musiał) - wpadł w błędne koło i stał się zaślepiony. Nie lubię tylko części od Przysięgi do spalenia okrętów - kulminacja zaślepienia nienawiścią, chyba nie oczekiwał, że w pojedynkę pokona Morgotha, rozsądek wrócił chwilę przed śmiercią. Dla mnie jest postacią tragiczną.
Synowie Fëanora - dwaj najstarsi to moje ulubione postacie, zwykle nie przepadam za "trzema C" bo w ich przypdaku te złe cechy są najbardziej wyeksponowane (z wyjątkiem np. wątku Caranthira i Halethy) a na temat Ambarussa wiele nie wiemy. Tragizm dotyczy całej rodziny.
Eol - współczuję mu - od życia w takim odosobnieniu każdemu by odwaliło, nawet jeśli był to świadomy wybór, to nie jest to rzecz naturalna i w końcu zdziczał zupełnie. Dlatego jak trafiła mu się Aredhel to chciał ją na siłę zatrzymać.
Boromir - niejednoznaczna postać, po prostu posiada ludzkie słabości.
Denethor - jak wyżej (wersji filmowej nie cierpię, książkowemu potrafię współczuć, bo znamy powód dlaczego jest taki jak jest)
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.