Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Pośród Mędrców tylko ja badam sprawy hobbitów: to skromna gałąź wiedzy, lecz pełna niespodzianek." Gandalf, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Czy Władca Pierścieni jest eposem? 
Autor Wiadomość
leszli
Członek Kompanii Thorina


WpisWysłany: 27-04-2015 16:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

W zasadzie od początku studiów na filologii klasycznej i zajęć, na których omawialiśmy Iliadę i Odyseję nie mam wątpliwości, że Władca Pierścieni to po prostu epos. I właśnie tak należy na to dzieło patrzeć, dzięki czemu łatwo też obalić część zarzutów wobec Tolkiena, bo epicki charakter utworu powoduje, że nie są one błędami, po prostu nie pasują do stylu.

Czy w eposie muszą zachodzić ingerencje istot nadprzyrodzonych? Wiadomo, w eposach antycznych czy średniowiecznych jest to stały element (chociaż nie wiem jak jest w eposach dydaktycznych, musiałbym sprawdzić), ale czy jest to warunek niezbędny do zaklasyfikowania utworu jako właśnie eposu?

Co do ingerencji - dlaczego mamy "nie liczyć" Saurona? Zarówno on, jak i Gandalf czy Saruman, są istotami starszymi od świata. Swoją mocą i umiejętnościami dalece przewyższają dzieci Iluvatara. W przypadku Gandalfa mamy do czynienia z jego przywróceniem światu, podobna wzmianka dotyczy Glorfindela - jest mowa o tym, że żyje jednocześnie w Śródziemiu i Amanie. Do tego dochodzą wszelkie wzmianki dotyczące Pierwszej Ery - w nich mamy do czynienia z Morgothem i bezpośrednią ingerencją Valarów (wspomnienie Elronda o zburzeniu Thangorodrimu, pieśń Bilba o Earendilu). Dalej - Aragorn mówi, że dla Nazgula od sztyletu Froda bardziej groźne było wypowiedzenie imienia Elbereth, świadczy to o ciągłym wpływie Valarów na rzeczywistość.

Kolejna rzecz - przewidywanie przyszłości - świadczy to o pewnym kontakcie profety z wyższymi bytami, a przynajmniej z wiedzą z zasady im dostępną. A akurat przepowiedni mamy we Władcy wiele.

Do podobnej kategorii można zaliczyć też sen Boromira i Faramira. Kto go zesłał? Valarowie czy sam Iluvatar? Nie wiemy, ale z pewnością nikt ze Śródziemia.

Jak widać, mamy wzmianki o interwencjach Valarów, mamy wydarzenia, które trudno inaczej wytłumaczyć - wspomniany sen, przypadek Gandalfa. I mamy jeszcze jeden element - zniszczenie Pierścienia.

Krótko wcześniej Frodo zapowiada Gollumowi, że jeśli ten jeszcze raz podniesie na niego rękę tez runie w Szczleiny Zagłady. Pytanie - czym to dokładnie było? Klątwą związaną z przysięga którą złożył Smeagol? Jeśli tak, to kto jest władny wypełnić tę karę? Czy czyni to sam Pierścień - na który wszak Gollum przysięgał? Jeśli tak, robi to wbrew interesowi swojemu i swego Pana. Jeśli musi to zrobić, oznacza to, że nawet Sauron i jego dzieła muszą być posłuszne ogólnym prawom świata stworzonym przez Iluvatara. Byłaby więc to pośrednia, ale jednak ingerencja tego ostatniego. Być może zadział też bezpośrednio, w każdym razie sytuacja ta jest chyba w jakiś sposób z nim związana.

Tak czy inaczej - interwencje nadprzyrodzonych mamy. Oczywiście, są one często bardzo subtelne, jeśli nie, to rzadkie i nie do końca jasne. Ale są. Bierzmy tez poprawkę na chrześcijański charakter utworu, do którego takie działania bardziej pasują niż bezpośrednio zaangażowani, niczym bogowie olimpijscy, w zmagania o Śródziemie, Valarowie.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.