Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Ostatni Przyjazny Dom na wschód od Morza był to dom, o którym przed laty Bilbo napisał, że jest niezrównany, czy kto lubi jeść, czy spać, czy słuchać opowieści, czy śpiewać, czy po prostu woli siedzieć i rozmyślać, czy też chciałby wszystkie te przyjemności połączyć. Wystarczyło pomieszkać tutaj, żeby wyleczyć się ze zmęczenia, lęku i smutku." J.R.R. Tolkien, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Scenariusz do Dzieci Hurina 
Autor Wiadomość
M.L.
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 24-03-2015 11:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Turambar II napisał(a) (zobacz wpis):
Idąc dalej mam pytanie odłącznie głównego wątku. Wolałbyś aby film był długi - jak na przykład Ben Hur trwający około 215 minut, czyli o 45 minut dłużej od kinowej wersji H1, czy aby podzielono go na 2 części?

W przypadku filmu kinowego wolałbym długi trzygodzinny obraz. Wiem, że to wymagałoby większych cięć ale trochę mam już dość filmlow dzielonych na części. Choć nie ukrywam, że najchętniej zobaczyłbym serial.

Cytat:
A teraz w kwestii serialu. Książka ma około 300 stron, więc najrozsądniejszym wyjściem byłby serial tylko z jednym sezonem składającym się z mniej więcej dziesięciu odcinków.

Tak sądzę. 10-12 odcinków w jednym sezonie. Przy czym jeżeli 10 to godzinnych. Jeżeli 12 to mogłyby byc nieco krótsze, ale nie mniej niż 45 minut.

Cytat:
Serial zaczynałby się... samym końcem Super śmiech Jestem rozwalony Wiem, wiem brzmi to dziwnie. Już tłumaczę, o co mi chodzi. Mogła by się pojawić scena, w której to nasz narrator (jeżeli jest to oczywiście postać wykreowana na potrzeby serialu) leży ranny na jakimś polu bitwy. Widz nie wie, o co chodzi, ani jaka to bitwa/walka. W tej chwili można by zastosować zjawisko znane w literaturze jako flashback, czyli cofnięcie się do przeszłości, kiedy to dopiero główny wątek zostaje zarysowany. Podobnie zaczyna się pierwsze odcinek Wikingów (link do serialu), w którym to nasz bohater stoi na jakimś pobojowisku, które nic, a nic nie mówi widzowi. Później dopiero rozpoczyna się wątek głównego bohatera, który nie jest powiązany ze wstępem.
Trochę to zawiłe, ale w chwili obecnej nie przychodzi mi inna wizja do głowy.

Mogłoby tak być. Turin z mieczem w dłoni obok cielska Glaurunga.
Czyli to co poniżej opisuje Ellesare.

Ellesare napisał(a) (zobacz wpis):
narratorem równie dobrze mógłby być Turin, który stoi z wyciągniętym mieczem nad urwiskiem rzeki, do której rzuciła się Nienor. Mógłby powiedzieć coś typu. "Co mnie tu doprowadziło? Co sprawiło, że dokonałem tak wiele zła najbliższym mi osobom? Czy klątwa naprawdę była wszystkiemu winna? Wysłuchajcie moich słów, ostatnich które wypowiem i zadecydujcie sami..." Trochę kulawe, ale wymyślałam na poczekaniu. Mogłoby być coś w tym guście.

Mogł;oby tak być, ale mogłoby być bez słów.
Choć ja wolałbym Dirhavala. Dlaczego, bo jako epilog możnaby dodać zniszczenie Przystani przez Synów Feanora.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.