Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(2) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Nie, mówiłem tylko głośno do siebie. To zwyczaj ludzi starych, ktorzy do rozmowy wybierają sobie najmądrzejszą osobę z obecnych." Gandalf, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Harry Potter napisany na podstawie Władcy Pierścieni?? 
Autor Wiadomość
Elbereth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


WpisWysłany: 28-01-2015 12:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

O. M. G. Ten temat wyczerpała w sumie już Niofo, ale nie mogę się powstrzymać aby paru rzeczy nie powtórzyć.
Przeczytałam dwukrotnie Władcę, Silmarillion, fragmentarycznie jeszcze parę tolkienowskich pozycji, i przeczytałam Harry'ego Pottera, wszystkie siedem tomów. Na marginesie, z o wiele większą przyjemnością niż Tolkiena (tu należę do fanów filmowych bardziej niż książkowych). Mogę też uznać, że znam HP całkiem nieźle, bo każdy tom przeczytałam spokojnie kilka razy, a trzy pierwsze spokojnie po kilkanaście, należały długie lata do tych lektur, które lubiłam mieć zawsze przy sobie w podróży, chcąc się zrelaksować i na pewnym etapie czytałam już tylko wybiórczo, moje ulubione rozdziały. Trudno mi sobie zatem wyobrazić dwie tak różne typy lektur i świata przedstawionego jak u Tolkiena i Rowling. Tam mamy legendarium osadzone w czasach przypominających średniowiecze, ewentualnie elementy kultury antycznej. W HP mamy świat współczesny. Różne jest wszystko. Sposób kreowania postaci, akcji, opisy miejsc, dziejów świata, bohaterów - różne jest po prostu wszystko. Jedyne elementy wspólne to generalne przesłanie o walce dobra ze złem, oraz szeroko pojęta fantastyka nawiązująca do mitologii i folkloru. Czyli, tu i tam są smoki, są elfy (nieco niepodobne do siebie, ale spoko XD), jest też magia, i jest TEN ZŁY, co chce przejąć władzę nad światem i ten mały wybrany, co zostaje rzucony w wir wydarzeń i wszystkich ratuje, chociaż bardziej łutem szczęścia i pomocą przyjaciół niż sam z siebie. Jeżeli powyższe uznacie za zrzynanie, proponuję zabrać się za absolutnie każdą książkę fantastyczną na świecie i uznać, że zżynali od Tolkiena (nawet ci pisarze, co pisali zanim Tolkien się urodził, będzie miało to tyle samo sensu Elfik )
Notabene, od Tolkiena zżynał też Lukas (ten mistrz Yoda to przecież kopia Gandalfa, co nie? A Rada Jedi, jak narada u Elronda). Już nie mówiąc o takich baśniach Andersena i Grimmów, smoków tam masa, czarodziei także. I rozmaitych magicznych artefaktów.
Słowem - zawsze jak się uprzemy to znajdziemy jakieś elementy wspólne w każdej fantastyce. Każdy gdzieś tam będzie miał tego złego i tych dobrych, tego wybranego protagonistę, i jego wrogów i przyjaciół, i gdzieś jakiś romans w tle i bitwy z potworami. Ale odczepmy się już od tego Tolkiena, bo można popaść w grubą przesadę XD A już najbardziej rozbraja mnie, jak ktoś wysnuwa tę tezę nie przeczytawszy książek.
_________________
Show me the flowers invisible
Sing me the hymns inaudible
The wind is my voice
The moon is my heart
Come find me
I'm on every hills and fields
I'm here
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.