Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Oto obnażona tragedia i rozpacz wszelkiej maszynerii. W przeciwieństwie do sztuki, która zadowala się tworzeniem nowego, wtórnego świata w umyśle, maszyneria próbuje realizować pragnienia, a tym samym tworzyć władzę na tym świecie(..) Maszyny zmniejszające nakład pracy tworzą jedynie nie kończącą się i jeszcze gorszą pracę. A do tego podstawowego upośledzenia istoty dochodzi jeszcze Upadek, który sprawia że nasze urządzenia nie tylko nie spełniają naszych pragnień, lecz zmieniają się w nowe i straszliwe zło." Z listu do Christophera Tolkiena, J.R.R. Tolkien. Listy


pokaż tylko ten wpis  Temat: Spotkanie w Eregionie - Galadriela pogardzała Annatarem? 
Autor Wiadomość
M.L.
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 04-10-2014 10:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Ellesare napisał(a) (zobacz wpis):

hm, a gdzie był fragment, gdy mówiła, że nie pamięta żadnego Aulendila z Valinoru?

Niedokończone opowieści. "Historia Galadrieli i Celeborna", przypis 7

Cytat:
Ciekawy jest fakt, że jeśli została wypędzona z Eregionu, to Celebrimbor zdecydował się posłuchać Annatara. Potem, gdy znał już prawdę, wysłał jej Nenyę, nie tylko by ją ukryć, ale też w formie przeprosin. Możliwe, że nigdy już nie miał okazji, po jej odejściu z Eregionu, by z nią porozmawiać...

Ależ spotkali się. Celebrimbor sam udał się do Lóthlórien wy się z nią naradzić w kwestii co czynić dalej po zdemaskowaniu Saurona.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.