Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Nie powiem: nie płaczcie, bo nie wszystkie łzy są złe." Gandalf, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Middle-earth: Shadow of Mordor 
Autor Wiadomość
TallisKeeton
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 02-10-2014 21:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

[quote="M.L.";p="133382"]
TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
Czy elfowie po śmierci mogli się stawać czymś takim jak tu widać? Bo imo bardziej wyglada mi na nazgula we wczesnej fazie jego - no wlasnie bycia nazgulem Uśmiech aniżeli na elfa.


Cytat:
Tak, mogli. Byli tak zwani Niechętni i Zwlekajacy. Ci pierwsi, to ci z elfów, którzy zginęli, a ich fëa nie posłuchały wezwania z Amanu i nie udały się do Sal Mandosu. Ci byli szkodliwi i źli i w jakimś sensie przypominali Nazgule, byli niebezpieczni, bo pragnęli posiąść ciała innych istot, nie mogąc mieć własnego.


-Jaki jest sens bycia Niechętnym? Co tym oporem zyskują? Czy nie lepiej iść do Mandosu a potem odrodzić się w Valinorze? Czy Valinor nie jest lepszym miejscem dla elfa aniżeli ME? Przynajmniej jako miejsce posmiertne, bo za życia to mieli prawo pozostać w ME prawda?
-Opanowanie czyjegoś ciała - czy to było wykonalne dla takiego ducha elfa czy tez tylko oni tak sobie myśleli?
-Czy ciało musiało być elfie czy mogło być ludzkie czy innego śmiertelnika? -Czemu w końcu chęć pozostania w ME po śmierci i nie posłuchania wezwania od Valarów miała by być czymś złym?

Cytat:

Zwlekajacy, to ci z elfów, którzy pozostali w Śródziemiu tak długo, że ich fëa pochłonęła ich hroa. Ci nie byli źli, najczęściej unikali innych istot, żyjąc w wiecznej tęsknocie za dawnymi czasami.


-Czyli po powiedzmy tysiącach lat od czasu, gdy nastała era śmiertelników takie ciało elfa jest rozpuszczone przez ducha a mimo tego duch ten może sobie zdecydować, że zostaje tam, gdzie był jego dom przez tysiące lat, nie?

-Trochę nie jest imo zrozumiałe, czemu jedni Niechętni mieli być źli a inni Zwlekający mieli być dobrzy, skoro różnili się tylko tym, że ci źli mieli niefart zginąć w walce? Śmiech

Cytat:
Żadna. Nie mógł być Zwlekającym, bo zginął. Czyli mógłby być jedynie Niechętnym.


Celebrimbor mógł zostać Niechętnym skoro zginął, ok. Być może to te jego czyny, które uważał za złe mogły spowodować, że postanowił nie odejść do Valinoru, bo uznał, że nie zasługuje? Taki koncept fanfikowy jeśli wolicie - wyjaśniający co robi Celebrimbor jako duch w ME. Uśmiech Zadałam sobie pytanie czy zawsze Niechętni - czyli ci, którzy mieli stać się złymi duchami - pragnącymi opętać żywą osobę - nie słuchali wezwania z powodu tego, że już wcześniej byli źli, zdegenerowani czy dokonali jakichś strasznych czynów? Czy też może dlatego nie chcieli posłuchać, że sami z powodu swych losów za życia uważali się za grzeszników nie wartych wstępu do Valinoru?

Cytat:
Z pewnością to nie mogła być kara nałożona przez niego na Valarów, bo oni tak nie karali.


O ile dobrze rozumiem pewną karą za czyny za życia było dla elfa dłuższe czy krótsze ale obowiązkowe przebywanie w Mandosie?

Cytat:

W przypadku tych, na kórych ciążyły przewiny, kara był brak ponownego.


wcielenia w Valinorze? Czyli dla elfa, który zginął ale został osądzony za straszne zbrodnie karą było uwięzienie w Mandosie na zawsze?

Cytat:
Valarowie tak nie karali, a jednocześnie jego czyny za życia świadczą, że nie miał potencjału by zostać Niechętnym.


-Gdyby, np. on albo inny miał zostać Zwlekającym - to ile czasu potrzeba ciału
elfa na rozpłynięcie się? 10 lat, 100 lat, 1000 lat? Ile czasu by mieli od tej chwili pozostawione im na życie w ciele? I czy mogli panować nad tym procesem, czy jakoś go ograniczyć?
-I czy punkt poczatkowy tego zamienienia się w ducha nadal błądzącego na ziemi to był własnie czas przełomu 3 i 4 ery?
-Kiedy w zasadzie ostatni elfowie mogli odpłynąć? Czy to musiał być ten moment ostatni, poza którym czekało je pozostanie Zwlekającymi?
Wiem, że kilka grup pozostało jeszcze do czasu śmierci Aragorna i Arweny - chyba synowie Elronda, Thranduil, Legolas z grupką, która wraz z Faramirem odnawiała Ithilien. Potem pewnie większośc ospłyneła wiedząc, że na ziemi w końcu się zamienią w te duchy zwlekające? Czy tak? hmmmm...

Cytat:
Wezwania do Sal Mandosu nie słuchali tylko ci, którzy już za życia buntowali się przeciw Valarom i prawom Eru.


Buntownicy nie zawsze są źli hmmmm...
poz Uśmiech
tal
_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.