Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Wszystkie drogi są teraz zakrzywione." Dunedainowie, Silmarillion


pokaż tylko ten wpis  Temat: Nielogiczności Mistrza Tolkiena - temat dla spostrzegawczych 
Autor Wiadomość
TallisKeeton
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 08-08-2014 21:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Czesc Wam Uśmiech
A ja mam inną koncepcję czemu nie poproszono orłów o pomoc w transporcie do Orodruiny. Otóż przypuszczałam zawsze, że rasa (gatunek?) tych orłów co to i mówić potrafiły i z czarodziejem się znały, to nie była zwykła rasa zwierząt a coś takiego, jak entowie. Być może wyróżniona językiem i większą inteligencją od pozostałych ptaków, tak jak entowie zostali wyróżnieni, wybrani aby chronić drzewa. Może wielkie orły nie przypadkiem się tak zwały "wielkimi" - i to nie tylko z powodu rozmiarów? Skoro potrafiły mówić to może były takim przypadkiem jak entowie - nie humanoidów ale i mądrych i w jakiś sposób ludzkich ( a nie zwierzęcych czy drzewiastych ). No i często się przypomina, że służyły Manwemu.
Pomijając już to orzeł Manwego to nie podwózka, to jednak kojarzą mi się dwa powody ich nieobecności w kluczowych scenach przeprawy przez pół kontynentu.
1.
Orły Manwego to obserwatorzy, interweniowały tylko w ekstremalnej sytuacji.
2.
Gdyby się włączyły do Questu wrogowie mogliby uznać, że oto nadciągają pierwsze zwiastuny valaryjskiej interwencji. I wtedy nie wiedzieć co by wymyślili.
W każdym razie imo mordorskie pogranicze mogłoby uznać, że należy się obwarować, wzmocnić straże i co tam jeszcze, żeby nie dopuścić bliżej stada orłów, które nie wiadomo po co tam leci, ale na wszelki wypadek je zmasakrujemy strzałami. A co do wysokości na jakiej lecą orły i że strzały nie doleciałyby.
Sauron miał sporo kuźni i broni, możliwe, że posiadał jakieś odpowiednie kusze, czy coś co by strąciło zagrożenie z nieba. Nie gdy orzeł jest na wysokości na której oczy elfa ledwo go widzą no ale kiedyś będzie musiał zlądować choćby w górach na granicy Mordoru. Ma daleki zasięg ale nie przeleci bez lądowania pół kontynentu. Jeśli przez wieki walczono ze smokami, to pewnie nie strzelano do nich - dużych, o grubej skórze i łusce, latających szybko i wysoko - z łuku. Dobrze to wymyslono w filmie, że przecież żadna strzała o zwyczajnej długości - drewniany patyk normalnie - nie poradziłaby sobie ze Smaugiem a pewnie tym bardziej z czymś większym z dawnych czasów. Jak ten smok, z którym walczyli przodkowie Rohanczyków - Skata? Na pewno skoro przez wieki z nimi walczono wymyslono coś poręcznego do wycelowania w smoczą łuskę. No, bo zwykłą strzałą trudno jest ubić mumakila, chyba, że siętrafia w oko, ale smok jest większy, i wysoko. Wiec mysle, że Sauron mógł mieć w zbrojowniach coś przydatnego i na smoki. A zatem tym bardziej na orły, który nie mają łusek do ochrony. Zanim by doleciały patrole mordorskie wiedziałyby dokąd lecą mniej więcej no i tam przyszykowano by to ustrojstwo do obrony przeciwlotniczej.
3.
A jeśli orły nie były zwykłą rasą stworzoną tylko były pomniejszymi majarami albo od nich pochodziły (jak Balrogowie, czy jak prawdopodobnie Tom B. ale też i pająki, jak sądzę - zauważmy, że o orłach Manwego mówi się "wielkie orły" a o potomkach Ungolianty - "wielkie pająki". To może chodzi tylko o wzrost i siłę ale może o coś więcej ? - o pochodzenie inne niż reszta stworzeń ziemskich)
A jeśli gatunek ten pochodził od jakichś zastępów majarskich? Orły Manwego to pierwotnie w czasach przed wojną gniewu mogli być majarowie z zastępu Manwego, którzy służyli mu jako posłańcy. Tak jak zapewne zastęp czy dwór Ulma to były dajmy na to delfiny czy inne takie morskie istoty. Wcielili się w wielkie, szybkie i dumne ptaki tak, jak słudzy Saurona w potwory. Po wiekach już nie sami majarowie ale ich "zwierzęce" potomstwo zasiedliło Śródziemie, tak jak potomstwo "wielkich wilkołaków" - kumpli Saurona i jego samego, gdy był w postaci wilczej - zasiedliło pustkowia przy Morii, z którymi to Druzyna tam walczyła. I jak potomkowie koni Oromego dali początek mearasom. Tym razem już zwykłym a nie gadatliwym koniom Uśmiech
Jeśli by tak było to przypuszczam, że Pierścień może na orły działać tak samo mocno jak na ludzi albo na dobrych elfów i majarów. Nawet Gandalf nie chce go użyć, a przecież Gandalf to majar a taki orzeł to "władca" wszystkich ptaków i gór.
Nie powiem, że byłyby kuszone w tym samym trybie co np Isildur czy Boromir (patriotyzm, zemsta itp) ale nie pewnie wiedziano i nie chciano sprawdzać, jak by na nie wpłyneła bliskość Pierścienia, a jeśli wiedziano (np w Białej Radzie) o ich majarskim pochodzeniu to mędrcy mogli się tego niepewnego kontaktu obawiać. Orły są duże - żadna Drużyna, nawet wspierana przez fajerballe czarodzieja nie miałaby szans z ich stadem.

Jest jeszcze inna nielogiczność, tak mi się zdaje bo może to już zostało gdzieś wyjaśnione?
Otóż Pierścień jego kształt i surowiec. W wielu artykułach i fanfikach pojawia się dośc logiczna sugestia, że narzędzie władzy musi być:
1. mobilne Uśmiech wiec musi to być coś małego, co łatwo przenieść i ukrywać. Nie będzie to raczej kufer mocy albo szafa Uśmiech
2. trwałe, a więc najtrwalszy z dostępnych materiałów jest wymagany,
3. Okrągły kształt - nieskończony kształt sugeruje nieskończoną dominację władcy pierścieni.
To wszystko jest ok. Ale mi zaczął kiksować p. 2 - wiadomo, że złoto jest jednym z najtrwalszych materiałów. Ale czy na pewno w Śródziemiu? A mithril? Czemu Sauron nie użył tego metalu co mi się zdaje jest jak o wytrzymałośc chodzi odpowiednikiem bo ja wiem, tytanu? Cenny, a nawet bezcenny metal, bardzo odporny i piękny. Odpowiednio kowalny bo nie daliby rady robić z niego tak dużych powierzchni jak zbroje. A chyba nie robiono z niego tylko kolczug, bo też chyba mogły być i inne pancerze bardziej płytowe? To znaczy pod względem obróbki mi chodzi, bo być może nikt by nie miał tyle kasy albo tyle surowca żeby zrobić mithrilówkę z pełne płyty, nie? W końcu zbroja Bilba i Froda była bezcennym darem, królewskim darem, a nie słychać żeby istniały ją przewyższające wielkością i ceną egzemplarze po jakichś dworach. No więc czemu Sauron nie zrobił Pierścienia z mithrilu? Czyżby nie potrafił go wykuć, a może ten metal był tak rzadki, że nie miał skąd wziąć surowca?
poz
tal
_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.