Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"-Pozdrowiony bądź, Gurthangu, śmierci żelazna! Ty jeden mi pozostałeś! Ale czy znasz innego pana, niż ten, który tobą włada? Komu jesteś posłuszny, prócz dłoni, która cię ściska? Nie wzdragasz się przed żadną krwią! Czy zabierzesz Túrina Turambara? Czy szybką śmierć mi zadasz?" Turin Turambar, Silmarillion


pokaż tylko ten wpis  Temat: Powrót króla w Hobbicie 
Autor Wiadomość
Melinir
Członek Kompanii Thorina


WpisWysłany: 23-09-2013 14:46    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):


Cytat:
Pierwsza rozmowa Thranduila i Daina musiała być interesująca...

A jednocześnie w domniemaniu i mnie tylko, świadczyć może o wielkości obu. Nie znamy tej rozmowy, ale wiemy, że potem rozkwitła przyjaźń między Lasem i Górą. Z czego można wnioskować, że Thranduil potrafił schować swoją dumę, a Dain swoją. Obaj zrozumieli, że mimo tak wielu zaszłości lepiej jest współpracować.


Wydaje mi się, że na prywatne rozmowy za bardzo czasu nie mieli - zetknęli się na naradzie wojennej. Najwyżej mogła być wymiana spojrzeń, czy lekkie uprzedzenie, rozwiane potem po bitwie. Nie wiem, czy moja interpretacja jest uprawniona Z przymrużeniem oka, ale myślę, że wtedy, po wspólnie przelanej krwi, nie bardzo już było po co wracać do przeszłości. Panowie podali sobie ręce i zaczęli się normalnie traktować - z życzliwością i sympatią, nie wyciągając wobec siebie konsekwencji z uwięzienia przez elfów Thorina i Kompanii i wielu innych rzeczy, nie traktując się z nieufnością, no bo "oni mi wleźli na moje terytorium, generalnie to krasnoludy nie pierwszy raz włażą, kłusują i nie chcą powiedzieć prawdy Język ", "on mi kuzyna i króla wsadził do lochu", "nie podam mu ręki", "nie dam okazji do ponownego potraktowania mnie przypadkiem jak Thorina, no bo wiadomo jak traktujesz krasnoludów i na pewno mi też jakiś numer wytniesz", etc. (przejaskrawione, ale przecież mogli, gdyby byli mali duchem, mieć do siebie takie zastrzeżenia Uśmiech ). I to też świadczy o ich klasie Język. Dain, nie traktując Thranduila jak persona non grata, a nawet nawiązując z nim relacje i przyjaźń, tak samo jak z Bardem i jego potomkami (śmierć nad ciałem króla Branda najlepiej świadczy) faktycznie, w myśl Twojej, MemeLu, argumentacji, okazuje się prawym następcą Durina Jestem za .
_________________
" Gniewamy się mianowicie, gdy cierpimy, bo kto cierpi, ten czegoś pragnie"
( Arystoteles, Retoryka, 1379 a)
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.