Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Głupcem jest ten, kto wchodzi w układy z Morgothem." Hurin, Silmarillion


pokaż tylko ten wpis  Temat: MumakiL Fandom PresSsss... - fanowskie wydanie Silmarillionu 
Autor Wiadomość
Melinir
Członek Kompanii Thorina


WpisWysłany: 03-08-2013 14:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Eilíf napisał(a) (zobacz wpis):
To, co piszecie, moim zdaniem jak najbardziej ma sens i trudno się przyczepić do poglądów popartych taką ilością argumentów. Jedna rzecz mnie tylko zastanawia, a właściwie budzi moje połowiczne wątpliwości. Jak bowiem wiadomo, nie da się uniknąć twórczości fanowskiej, naukowych opracowań, esejów itp., itd., które mnożą się od czasu powstania WP jak gwiazdy po Wielkim Wybuchu. No nie da się. Z drugiej strony jednak Tolkien był bardzo stanowczo wrogo nastawiony do wszystkich, którzy "psują jakąś rzecz tylko po to, by lepiej ją poznać", czy jak to się Gandalf dokładnie wypowiedział. Jak by nie patrzeć, Christopher najlepiej znał swego ojca i jego twórczość, i Tolkien zaufał mu, powierzając swoją spuściznę. My nie znamy jego zamysłów i jakkolwiek można by usiłować wyprodukować Silmarillion, który okazałby się tym, czego każdy samozwańczy heir of Tolkien pragnie, to nie wiem, czy powinniśmy sami nadawać sobie uprawnienia do takiego przedsięwzięcia.


Christopher w ostatnich tomach HoME sam się przyznał do wielu błędów i zaniedbań i widać, że sam dostrzegał konieczność przeredagowania Silmarillionu. Z jakichś (próbowałam troszkę je zrozumieć w dyskusji z MemeLem) powodów tego nie zrobił, nawet we współpracy z kimś drugim (jak M.L słusznie zauważył, chociażby z Hammondem i Scully). Po publikacji HoME po prostu widać, że niektóre rzeczy - wypunktował je M.L i to nie tylko w tym temacie, po prostu same się proszą o dodanie, etc. Poza tym jest taka sprawa, ze Ch.T nie dostał gotowego zestawu tekstów na dzień dobry. W archiwum Tolkiena panował, po dwóch przeprowadzkach Profesora straszny bałagan, Tolkien sam się w tym pogubił. Z pewnością miał (Ch.T.) ogólne wytyczne - szczegółów na pewno nie, bo Profesor sam do końca nie pamiętał, co ma w tak ogromnej ilości materiałów, ale sposób kompilacji tekstów, ich stylistyka, wycinanie bądź nie pewnych tekstów były dziełem decyzji jego samego (Ch.T.) i G. Kaya. Tolkien do śmierci pracował nad Legendarium, dopisywał, zmieniał.
Myśmy (ekipa pracująca nad tym - mam nadzieję, że mi wszyscy wybaczą, że mówię w ich imieniu w tej chwili Uśmiech )po prostu, po przeczytaniu HoME (zwłaszcza dwóch ostatnich tomów) odczuli niepokój, niedosyt i pytanie - czy wobec tego, ze sam Ch.T. przyznał, ze jego decyzje nie wszystkie były słuszne, Silmarillion, taki jaki jest - jest takim, jakim chciałby go widzieć J.R.R.Tolkien?
I doszliśmy do wniosku, że - NIE.
Ale mogliśmy zbudować tylko na podstawie tego, co mamy Uśmiech
Czy się udało i jak - tutaj ogromne wyrazy wdzięczności dla M.La Love , bo on był i jest duszą całego przedsięwzięcia, bez niego całej sprawy by nie było - ocenią czytelnicy Śmiech I sam Profesor w Niebie (bo wierzę, ze tam jest) - sądzę, że to akurat mu się podoba.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.