Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Człowiek wiernego serca nieraz miewa krnąbrny język." Theoden, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: MumakiL Fandom PresSsss... - fanowskie wydanie Silmarillionu 
Autor Wiadomość
Meldagor
Weteran Bitwy Pięciu Armii


WpisWysłany: 03-08-2013 00:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

To, co tu napiszę, będzie bardziej moim osobistym stosunkiem do Twórczości Tolkiena dotyczącej Pierwszej Ery niż fachową, racjonalnie wywiedzioną oceną zasadności takiej a nie innej redakcji Silmarilliona, ale myślę, że to mimo wszystko odpowiednie miejsce.
Jak ktoś bardzo nie będzie chciał, to nie przeczyta. Z przymrużeniem oka

Mój obecny pogląd nt. tekstów odnoście Pierwszej Ery zaczął się kształtować około dwa lata temu, po przeczytaniu artykułu "Zająć się opowieścią o Atlantydzie i zarzucić sagę o Eriolu" autorstwa Verlyn Flieger (wydanym w polskim łumaczeniu w Aiglosie XVI - polecam każdemu). Szczerze mówiąc, zakochałem się w koncepcji, wedle której wszystkie opowieści z Pierwszej Ery miałyby funkcjonować jako mitologia w historycznym świecie ludzi, gdzie granicą między mitem a historią było zatopienie Numenoru (nie gwarantuję, że taka była wymowa artykułu ;P, ale z takim wrażeniem odłożyłem alamanch na półkę).
Co było dla mnie tak pociągającego w tej koncepcji? Wielkość. Rozmach. Samoistność legendarium. To na pewno.
Ale potem pojawił się aspekt praktyczny: przy rozróżnieniu dziejów na mitologię i historię, otwarta zostaje furtka dla ogromu niewykorzystanych koncepcji, niedokończonych opowieści, ślepych zaułków myślowych, generalnie wszytskich tekstów, jakie Tolkien napisał o czasach sprzed zatopienia Numenoru.
Bo o ile odnoście historii logicznym jest oczekiwanie jednoznaczności, a sprzeczne podania wymagają roztrzygnięcia, o tyle mitologia przyjmie wszystko. Bo chyba każdy mit w dowolnej kulturze ewoluwoał; istnieje w wielu wersjach, z różnych stadiów rozwoju. Mity dojrzewają, z prostych, wręcz dziecinnych w wielkie i wzniosłe - dokładnie jak u Tolkiena. Uśmiech
I w efekcie dowolny tekst, skończony czy nie, w zgodzie lub sprzeczny z innymi, może funkcjonować wewnątrz legendarium jako podanie.

Bardzo możliwe, że moje podejście jest reakcją na żal, że Tolkien nie zdołał ukończyć swojego dzieła. Bo tego, że nie skończył, nie zmienię, więc lubię postrzegać tę mnogość wersji i niejednoznaczność jako lepszą, bardziej wiarygodną, bardziej mitologiczną niż dowolna możliwa wersja ostateczna, nawet zredagowana przez samego Tolkiena.
Jakby Tolkien zareagował, gdyby spojrzał zza światów i dowiedział się, jak wygląda mój pogląd na jego Twórczość? Nie wiem, może by się za głowę złapał i załamał Język . Mi się mój pogląd podoba Śmiech .

A teraz odnośnie tematu: czy w takim ujęciu ma w ogóle sens redagowanie Silmarillionu? Ja myślę, że ma.
Bo miło się czyta.
Bo warto mieć w głowie spójny obraz całości.
Bo warto badać, ja ewoluowała cała mitologia, a nie tylko poszczególne mity.
Bo skoro wolno nam (ludziom) być badaczami mitologii greckiej, nordyckiej, hinduskiej, egipskiej itd., to niby czemu nie śródziemnej?
I również w tym ujęciu przekonuje mnie większość argumentów M.L. - tj. należy zminimalizować cięcia tekstów, trzymać się jednej fazy twórczości (aby nie tworzyć Silmarillionu na nowo, a raczej go "odtworzyć" takiego, jakim istniał, na danym etapie tworzenia - czy to w zamyśle Tolkiena, czy w zbiorowej świadomości mieszkańców Śródziemia).

I na koniec ostatnie, całkiem przyziemne, V-erowe pytanie: jak będzie z dostępnością tego cuda (bo nie ukrywam, abstrahując od mojego poglądu na mitologię, porządnie zredagowany Silmarillion marzył mi się od zawsze Złośliwy uśmiech ) Jest szansa na wersję papierową dla ludzi pokroju mnie Jestem rozwalony ?
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.