Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Głupcem jest ten, kto wchodzi w układy z Morgothem." Hurin, Silmarillion


pokaż tylko ten wpis  Temat: Na jaki stosunek zasluguje Feanor? 

Na jaki stosunek zasluguje Feanor?
Nienawisc
18%
 18%  [ 19 ]
Wspolczucie
51%
 51%  [ 54 ]
Tolerancje
9%
 9%  [ 10 ]
Obojetnosc
6%
 6%  [ 7 ]
Inne (uzasadnic)
14%
 14%  [ 15 ]
Oddano głosów : 105

Autor Wiadomość
Goku
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 21-09-2002 00:51    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

IMHO Feanor zasługuje na nienawiść. To tak jakby usprawiedliwiać Hitlera, że też płonął w nim Ognisty Duch i wielka szmoc Ble Ble ;D więc miliony ludzi których pozbawił bliskich powinny mu współczuć a nie nienawidzić bo tak naprawdę to nie była wina Hitlera i on gdzieś tam w środku to był wspaniałym człowiekiem... Jestem rozwalony

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Gdyby Twoja rodzina została zamordowana przez Feanora tylko dlatego, że nie chciała mu oddać swojego okrętu to byś zapewne inaczej mówiła.

Feanor miał wybór i z premedytacją wybrał Złą Drogę, dlatego IMHO nie zasługuje na współczucie. Co z tego, że miał "ciężkie" dzieciństwo, wielu innych ma cięższe i nie staje się żądnymi władzy i pyszałkowatymi mordercami.

Co z tego, że wszyskie swoje świństwa i rzezie niewinnych niczemu elfów uczynił w imię odebrania Silmarili Morgothowi?

Przecież był elfem?!!! Był nieśmiertelny!!! A Silmarile:
Tolkien w Silmarillionie napisał(a):
Wyglądały jak kryształy z diamentów, lecz były od diamentu twardsze i żadna siła znana w królestwie Ardy nie mogła ich skazić ani rozkruszyć


Wystarczyło poczekać i w końcu odzyskał by te swoje cenne Silmarile bez mordowania setek istnień, ot tak, po prostu bo ktoś mu stanął na drodze. wściekły Feanor to Morderca wściekły

Gdybyś ty mu stanęła na drodze to też by cię zarżnął, bez wahania bo on był Złym Elfem Pserwa Utalentowanym ale Złym.

Co go powstrzymało przed skumaniem się z Morgothem? Poczucie Dobra?
Silmarillion napisał(a):

Feanor, który nie przetrawił jeszcze goryczy upokorzenia przed sądem Mandosa, w milczeniu spoglądał na Melkora i rozważał, czyby mu nie zaufać przynajmniej na tyle, żeby przyjąć jego pomoc w ucieczce do Krain Zewnętrznych.



"przynajmniej na tyle"...przynajmniej...Jak ktoś Dobry może zaufać Melkorowi? Uśmiech Saurona ;D Szok Uśmiech Saurona ;D Zło przyciąga Zło. A Źli z własnego wyboru ludzie nie zasługują na współczucie, może na litość? Pewnie to kwestia światopoglądu a ja jestem za tym co śpiewa Kazik "nie ma litości dla sku*****ynów" Uśmiech

oto co go powstrzymało:
Silmarillion napisał(a):
płomienny wzrok Feanora przebił piękne pozory i przedarł się przez maskę osłaniającą prawdziwe myśli Melkora. Feanor zrozumiał, że Melkor pożąda Silmarilów. Wtedy nienawiść wzięła górę nad lękiem i Feanor przeklął Melkora rozkazując mu odejść natychmiast.


Gdyby Melko nie wspomniał o Silmarilach to Feanor przyjąłby IMHO jego "pomoc".

Feanor zasługuje na Nienawiść. To i tak bonus bo raczej zasługuje na smażenie się w Piekle Złośliwy uśmiech za wszystkie swoje popełnione z premedytacją morderstwa.

ofcoz nairael złoszczę się na Feanora wściekły a nie na ciebie Uśmiech

chociaż może gdybym mógł porozmawiać z Feanorem to bym zmienił zdanie? pewnie by mnie przekonał.......wbitym znienacka w brzuch mieczem Super śmiech i znowu poraz 1500 z rzędu wszystko przez jego moc i Ognistego Ducha, biedny Feanor....
_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.