Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"To bardzo długa historia. Gdybym chciał opowiedzieć ci wszystko, siedzielibyśmy tutaj dopóty, póki wiosna nie zamieniłaby się w zimę." Gandalf do Froda, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Kiedy elfy osiągają dojrzałość? Oraz problem demograficzny. 
Autor Wiadomość
Melinir
Członek Kompanii Thorina


WpisWysłany: 30-05-2013 22:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Zacznijmy od początku jednak. Czas początkowo wyznaczały, właściwie nie wiemy co, dopiero jak pojawią się Drzewa Valinoru, pojawia się nam miernik czasu. Tolkien napisał, ze do czasu pojawienia się słońca rok, czy jego odczucie było inne i był niemal 10 razy dłuższy (dokładnie 9,81 raz dłuższy niż późniejszy słoneczny). Jednocześnie Tolkien kilkukrotnie podkreśla że upływ czasu był wszędzie taki sam.
Potem jak pojawiają się Słońce i Ksieżyc, to czas przyśpiesza i znowu wszędzie. Czyli jednak dla elfów w Valinorze upłynęło tyle samo czasu co dla tych w Śródziemiu. Natomiast możemy założyć, że fizjologia elfów dopasowała się do nowej sytuacji. Stąd odczucie znużenia światem, poczucie przyśpieszenia upływu czasu, zgodne z rzeczywistością.
Skąd więc ten dysonans. Pamiętajmy, kiedy wewnątrz świata przedstawionego powstaje redakcja tekstów "Silmarilionu", pod koniec III Ery lub nawet na początku IV Ery. Wbrew pozorom informacje o tym co się dzieje w Amanie docierały do Śródziemia, choć szczątkowe.Możemy założyć, że po wydzieleniu Amanu, jego warunki fizyczne zostały dopasowane lub dopasowały się do potrzeb Valarów, Majarów i elfów. Stąd inne poczucie upływu czasu. Czy wręcz inny upływ czasu.

Powstaje jednak pytanie, czy opisy różnic w upływie lat, etc. nie dotyczą wspomnień z wcześniejszych czasów? Pytanie - czy Aman został usunięty poza Ea? Raczej wątpliwe. Valarowie nie mogą opuścić Ea -wiemy, że Iluvatar , czy miłość ich do świata tego od nich zażądała. Mozemy założyć, że Aman, po zakrzywieniu ścieżek lub zmianie oblicza Ardy znajduje się w obrębie Ea, tylko - nie wiem - w innym miejscu przestrzeni? Czy czasoprzestrzeni? Czy możemy przyjąć, że jest to enklawa wydzielonej czasoprzestrzeni w obrębie Ei? (wiem, idiotycznie to brzmi). Oświetlona tym samym Słońcem? Jeśli tak, to czy Valarowie faktycznie mogli "nakazać" przyrodzie, żeby trwała w takim samym stopniu jak za czasów Drzew, ew. inaczej? To że w Śródziemiu czas zaczyna płynąć szybciej - tj. wegetacja roślin, życie zwierząt, etc. jest szybsza, to, jak jest opisane wpływ Słońca. Wczesniej panował tam półmrok i życie mogło być "wolniejsze". Podobnie za czasów Latarni (nie bierzemy pod uwagę "Myth Transformed" bo za mało wiadomo Uśmiech ). Różnica miedzy Amanem, a Śródziemiem polegała chyba na tym, że, jak napisano w "QS", w Valinorze nie było zimy ni śmierci, a pory roku podległe były Valarom. Ale czas płynał wszędzie tak samo. I myślę, że jednak pod Słońcem mógł być wszędzie tak samo intensywny (Valarowie przecież je stworzyli z owocu Laurelinu, czy mogli "nagiąć" czas i u siebie do innego płynięcia?), tylko w Valinorze po prostu bez, nie przemijania, ale bez tego znużenia ciągłą, szybką zmianą. Uświęcenie zakładałoby "trwanie"?
Im więcej myślę, tym bardziej mi się to miesza...
Zdziwienie
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.