Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Frodo szedł oddychając głęboko, a dokoła żywe liście i kwiaty poruszały się pod tchnieniem tego samego wiatru, który jemu chłodził twarz; czuł, ze jest w kraju, gdzie czas nie istnieje, gdzie nic nie przemija, nic się nie zmienia, nic nie ginie w niepamięci. Wygnaniec z Shire`u odejdzie stąd i znowu znajdzie sie na zwykłym świecie, a jednak zawsze odtąd będzie stąpał po tej trawie, wśród kwiatów elanoru i nifredilu, w pięknej krainie Lothlorien." , Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Kto komu w Śródziemiu zdawal się barbarzyńcą ? 
Autor Wiadomość
asceta
Członek Kompanii Thorina


WpisWysłany: 21-08-2002 21:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Przede wszystkim trzeba się zastanowić czy aby cały świat Śródziemia nie miał być barbarzyński. Bo jeżeli świat jest wzorowany na wczesnym średniowieczu płn Europy to takie pytanie było by bez sensu.

Ale moim zdaniem nie. Można moim zdaniem mówić o cywilizacji i barbarzyństwie w Śródziemiu. Krajami cywilizowanymi były królestwa Dunedainów. W pewnym sensie ich pozycja jest podobna jak Imperium Rzymskiego. Na płn po upadku Arnoru jest jak po upadku Cesarstawa Rzymskiego, Gondor zaś podobny jest do Bizancjum. Ważniejsze jednak w tej analogii jest to że stały one znacznie wyżej niż inne społeczności ludzkie. To Dunedainowie dzięki kontaktom z elfami nieśli płomyk cywilizacji do ludzi i podobnie do Rzymu dzięki panowaniu na dużych obszarach podnieśli poziom cywilizacyjny wielu z nich.
W wielu miejscach WP jest mowa o tej tradycji, np:
''Żyła, oczywiście, starodawna tradycja możnych królów z Fornostu, czyli z Nosbury, jak hobbici nazywali to miasto leżace na pólnoc od Shire'u. Lecz od tysiąca niemal lat nie było już tych królów, a ruiny Grodu Królów zarosła trawa. Mimo to hobici mówili o dzikusach i złych stworach (na przykład o trolach), że są to istoty, które nigdy nie słyszały o królu. Przypisywali bowiem owym dawnym królom wszystkie swoje prawa;'' (Prolog; O ustroju Shire).

Jeszcze lepiej że takie podziały istniały w umysłach ludzi Śródziemia oddaje stwierdzenie Faramira (Dwie Wieże; Okno Zachodu), który powiedział jak Gondorczycy podzielili ludzi na trzy grupy:
-Ludzie Dostojni albo Zachodu- Numenorejczycy
-Ludzie Pólmroku- do nich zaliczał Rohirrimów i inne na dalekiej pólnocy ( zdaje się że Beorningów i ludzi z Dal)
-Ludzi ciemności czyli Dzikich.

Teraz można by się zastanowić jak rozumieć pojęcie barbarzyńcy. I można by tych barbarzynców postopniować. Bo czy barbarzyńskie ludy płn Europy (Celtowie, Germanie) posiadające rozwiniętą organizację społeczną, rozwiniętą sztukę (ktoś kto wie jak wygląda ornament germański szybko przyzna że to nie jest żadna sztuka prymitywna) własne systemy wartości z własnym etosem wojownika z takimi cechami jak sława wojownika i nawet jego honor ( w jakimś stopniu) , znajomośc metalurgii, w końcu własny alfabet (runy) wrzucać do tego samego worka co Papuasów zajmujących się kanibalizmem i biegających z gołym tyłkiem ? (przepraszam wszystkich Papuasów czytających to forum). Moim zdaniem ci nasi europejscy barbarzyńcy to byli w jakiś sposób cywilizowani (ale wywinąłem woltę Śmiech ). Ich odpowiednikiem w WP są właśnie Rohirrimowie czy Beorningowie. Jedni i drudzy wyraźnie odstawali od Gondoru, mieszkali w drewnianych chałupach łącznie z władcami i ogólnie przypominają wczesnośredniowieczne ludy europejskie ale porównanie ich do ludzi choćby z lasu Druadan wykazuje jednak znaczne różnice.

Moim zdaniem więc ludźmi cywilizowanymi w Śródziemiu z punktu widzenia Gondoru byli Numenorejczycy (z wyszczególnieniem elit co nawet mowę elfów znały) oraz ich poddani a także byli poddani utraconych obszarów. W tym ostatnim przypadku oczywiście już pewno byli uważani za nieco mniej cywilizowanych ale bądź co bądź mówili westron, który odgrywał podobna rolę jak język łaciński w starożytnym Rzymie (tylko że w przeciwieństwie do łaciny nie rozpadł się na wiele różnych języków po upadku Imperium).
Nieco mniej cywilizowane były takie ludy jak Rohirrimowie czy Beorningowie- tacy sobie barbarzyńcy ale z pewnymi wartościami z którymi można się było dogadać.
Dalej szły ludy tacy jak Dunlendingowie, Haradrimowie- niby też mający pewne oznaki cywilizacji ( w końcu nie Papuasi Śmiech ) ale jadnak już znacznie mniej swojscy dla Gondorczyków.
Na końcu Ludzie z lasu Druadan czyli odpowiednik Papuasów Śmiech .

Jescze raz przepraszam wszystkich Papuasów.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.