Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Mądrość każe ugiąć się przed koniecznością, jeśli po rozważeniu wszystkich innych dróg ta jedna okazuje się nieuchronna, jakkolwiek może się to wydać szaleństwem komuś, kto łudzi się zwodniczą nadzieją." Gandalf, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Czyja miłość była najbardziej romantyczna 

Czyja miłość była najbardziej romantyczna
Aldarion i Erendis
2%
 2%  [ 5 ]
Turin i Finduilasa
1%
 1%  [ 3 ]
Tuor i Idril
2%
 2%  [ 4 ]
Beren i Luthien
43%
 43%  [ 82 ]
Thingol i Meliana
9%
 9%  [ 17 ]
Celeborn i Galadriela
1%
 1%  [ 3 ]
Sam i Róża
3%
 3%  [ 7 ]
Aragon i Arwena
10%
 10%  [ 20 ]
Faramir i Eowina
19%
 19%  [ 37 ]
Earendil i Elwinga
4%
 4%  [ 9 ]
Oddano głosów : 187

Autor Wiadomość
Ellena
Weteran Bitwy Pięciu Armii


WpisWysłany: 06-12-2012 19:47    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Miłość Berena i Lúthien była wielka, wspaniała, pełna poświęcenia itd. Dla mnie jednak bardziej romantyczna była miłość Eowyn i Faramira, ponieważ zakochani w sobie Beren i Lúthien zwalczali przeszkody razem a E & F jeszcze przed ich wielką miłością musieli stawić czoła sobie samym. Eowyn musiała zrozumieć własne pragnienia i obudzić w sobie uczucia, by móc pokochać. Faramir imho musiał zwalczyć swoje poczucie odrzucenia. Piękna też była jego wytrwałość i chęć zdobycia serca wybranki. Dla mnie piękniejsze i wymagające więcej pracy (przynajmniej z początku) jest uczucie, które dopiero się rozwija i któremu trzeba dopomóc, by mogło później przerodzić się w prawdziwie głęboką miłość.


Nadia napisał(a):
U Tolkiena wszyscy "zakochani" dążą do małżeństwa, które, moim zdaniem, jest zaprzeczeniem romantyczności, ponieważ ze swej natury sprzeciwia się czystej, bezinteresownej, nieuprzedmiotowującej, czyli jedynej prawdziwej miłości.


Dla mnie taka miłość jedynie na poziomie duchowym niewiele różni się od przyjaźni. Miłość platoniczna/białe małżeństwo itp. imho prędzej czy później przybiorą znamiona ''zwykłej'' przyjaźni (uwaga na cudzysłów, żeby nie było, że uważam przyjaźń za coś gorszego itp. Z przymrużeniem oka). Imho miłość jedyna i prawdziwa, która jest połączeniem więzi duchowej i cielesnej jest romantyczna. Jak najbardziej powinno się kochać wiele osób (przyjaciół, rodzinę, bliźnich), ale miłość nie może być tak samo odczuwana do wszystkich. Na inny sposób kochamy męża, inaczej matkę, brata, przyjaciela, ludzi jako ogół, psa itd. Inaczej okazujemy im tę miłość, co oczywiście nie znaczy, że jedni są dla nas gorsi od drugich. Ale z reguły tak jest, że pomimo ciepłych uczuć do innych, tę jedyną osobę kochamy najmocniej na świecie i inni mogą być równie ważni, ale ona jest dla nas w pewien sposób wyjątkowa, bez niej nie wyobrażamy sobie życia itd. I myślę, że ci ''inni'' nie mają tego za złe.

Dla mnie cielesność jest brudna tylko wtedy, gdy jedna osoba zmusza do niej drugą, gdy cielesność staje się narzędziem do zdobywania celów lub gdy swoją cielesność ofiaruje się na prawo i lewo.
Jeśli się kogoś naprawdę kocha, to poza miłością cielesną miłuje się także duszę tej drugiej osoby.

Jeśli ktoś jest z kimś wyłącznie dla cielesności, to moim zdaniem nie jest to miłość, ale nie wszystkie małżeństwa czy związki takie są, więc trochę niesprawiedliwe jest takie uogólnianie. Małżeństwo nie wyklucza miłości, zwłaszcza że to z jej powodu najczęściej jest zawierane, a że nieraz miłość się wypala - zdarza się. Tak samo jest z przyjaźnią, zależy na kogo się trafi.

Oczywiście piszę to wszystko także w kontekście do bohaterów Tolkiena. Łączyły ich miłości, przyjaźnie - jedno nie wykluczało drugiego. To, że Faramir kochał najmocniej żonę, nie przekreśla jego miłości do innych istot. Poza miłością, mógł do żony czuć także przyjaźń a wierzę, że miłował jej duszę i to w dużym stopniu.

Zastanawia mnie jedna z opcji w ankiecie: Túrin i Finduilas hmmmm... Czy to była faktycznie miłość? Ja raczej odbierałam to jako zauroczenie ze strony Finduilas, która zrezygnowała z miłości do Gwindora. I czy Túrin to odwzajemniał? Bo afair to nie hmmmm...
_________________
Białoskórzy mają nocą wzrok bystrzejszy niż inni ludzie. Nie zapominaj przy tym o ich koniach! Te zwierzaki podobno dostrzegają nawet drżenie powietrza w ciemnościach. Nortowie, Eotheodzi, Rohirrimowie, Oropher żyją. Faramir na króla
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.