Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"My, hobbici, taki już mamy zwyczaj, że w chwilach wzruszenia uciekamy się do błahych słów i mniej mówimy, niż czujemy. Boimy się powiedzieć za dużo. Dlatego brak nam właściwych słów, gdy nie wypada żartować." Merry do Aragorna (W Domach Uzdrowień), Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Władca Pierścieni - miłość od pierwszej strony? 
Autor Wiadomość
Nindë
Członek Kompanii Thorina


WpisWysłany: 06-10-2012 10:20    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

U mnie od pierwszej strony może nie od razu miłość, ale na pewno ogromne zainteresowanie.


Od jakichś 2 lat mam ogromną fazę na książki, które są bardzo popularne i powszechnie uważane za świetne (żeby nie było, że jakiś Zmierzch mam zamiar przeczytać). No i tak się złożyło, że lutego 2011 roku strasznie zachciało mi się przeczytać WP. O dziwo, tego dnia nie miałam żadnej styczności z Tolkienem, to po prostu tak samo ze mnie wyszło. Zrobiłam więc sobie wycieczkę do biblioteki.

Na miejscu okazało się, że jest Powrót Króla, są Dwie Wieże, ale Drużyny Pierścienia oczywiście nie ma. A ponieważ byłam zbyt podekscytowana, by czekać (jak już mówiłam - faza Język), złapałam za Dwie Wieże, stwierdzając, że "jakoś to będzie". Język

W domu na szczęście okazało się, że jest streszczenie poprzedniej części. Zarys fabuły bardzo mi się spodobał. Uśmiech W dodatku zaczynając od drugiego tomu od razu natrafiłam na akcję, dzięki czemu natychmiastowo się wciągnęłam.

Nie pamiętam dokładnie, kiedy to się przerodziło w miłość (chociaż to chyba za małe słowo Z przymrużeniem oka), ale kiedy czytałam Drużynę Pierścienia (wzięłam się za nią po Dwóch Wieżach, była już w bibliotece) na pewno nią było.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.