Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Taka jest bowiem świata natura, że to, co znajdujemy - musimy utracić, jak ci, których łódź płynie po wartkim strumieniu...." , Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Jaka jest wasza ulubiona postać z ,,Silmarillionu'' 
Autor Wiadomość
Thuringwethil
Członek Kompanii Thorina


WpisWysłany: 05-04-2012 14:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Właśnie, mnie też dziwi że dotychczas nie było takiego tematu Zdziwienie . Temat o ulubionej postaci z całej Tolkienowskiej twórczosci też był tylko w kucyku i szybko odpadł.
No ale co tam, pewnie i tak wszyscy wiedzą Śmiech .

Otóż moją ulubioną postacią - bez zastanowienia - jest Feanor Złośliwy uśmiech . Za co? Na pewno NIE za wszystko.
- Za przysięgę, za to, że nie siedział w Valinorze i nie układał żałobnych pieśni, tylko coś robił. Bardzo podoba mi się opis bitwy z balrogami, gdy Feanor zginął (niestety Smutek ) ale zachował honor, a ja to wysoko cenię (patrz np taki Morgoth, który, gdy przychodzą do niego Valarowie, błaga o wybaczenie i pada przed nimi na twarz. Abłee smutna rezygnacja ).
- Za to, że sprzeciwił się Valarom. I nie chodzi mi o to, że lubię złych, ale o to, że już mnie momentami ci Valarowie wkurzali Skrzywienie . Myślę, że elfy miały prawo robić co chciały i jeśli chciały odejść z Valinoru, to Valarowie powinni ich puścić, a już na pewno nie przeklinać wszystkich, którzy uciekli (co przecież też w jakimś stopniu było przyczyną spalenia okrętów, rzezi w Łabędziej Przystani itp. )
- Też za to, że miał pecha, a ja czasem lubię tragiczne postacie.
- Za to, że można prowadzić niekończące się dyskusje mające na celu dociec czy był dobry czy zły i nigdy się ich całkowicie nie rozstrzygnie Z przymrużeniem oka .

Starczy? Nio, starczy Pserwa .
Ale żeby nie było, to lubię też (szczególnie) Lúthien, Berena, Melianę, Galadrielę, Thingola, a z Valarów Yavannę i Ulma ( i wiele, wiele więcej Język ).
Caranthir. napisał(a) (zobacz wpis):

strażnik napisał(a) (zobacz wpis):
Siedział tylko na czterech literach i tylko tworzył te nowe potworki, ale sam do walki w jakikolwiek sposób się nie angażował.
Zgadzam się, w żadnej bitwie o Beleriand, nawet nie walczył tylko siedział na swoim tronie i uważał się za mastera. Najlepiej przecież,żeby to inni się wystawiali, a on w Angbadzie ma na to patrzeć. Albo np. W Bitwie Nagłego płomienia to Glaurung odwalał czarną robotę, a on co!? NO OCZYWIŚCIE, PATRZYŁ!

Przecież to sprawdzony sposób działania, stosowany przez dobrych strategów Z przymrużeniem oka . Pchanie się Morgotha w najgorętszy wir walki nie świadczyłoby dobrze o jego inteligencji Z przymrużeniem oka .
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.