Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"W gromadzie każda wymiana zdań zmienia się w rozwlekłą naradę." Boromir do Froda na Parth Galen, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Dlaczego jest tak mało dyskusji na temat Numenoru? 
Autor Wiadomość
Annael
Weteran Bitwy Pięciu Armii


WpisWysłany: 25-10-2011 08:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

A to ciekawe, rzeczywiście jest niewiele. To, że sprawa dotyczy ludzi nie jest wytłumaczeniem. W temacie, długim jak włoski makaron, jaką rasę lubicie najbardziej wielu podkreślało, że nad wszystkich przedkłada właśnie ludzi, chociaż tak bardzo nie magoczni, a może tylko dlatego hmmmm...
Możliwe, że problem w niewielkiej ilości danych, ale przecież można dociekać na temat architektury, roślinności, pożywienia, wykształcenia, miłości - to bardziej wydumane. Elfy czasem odwiedzały wyspę....
Zdziwienie Postanowiłam sobie powiedzieć głośno słowo Númenor i co? Dźwięk przepłynął obok jak ta poranna mgła. A jak sobie powiem Taur-im-Duinath to coś załopocze w środku? Nie, to trochę naciągane, ale coś w tym jest. Skojarzyło mi się z opowieścią Tigana. Zna ktoś to? Już dobrze nie pamiętam. Najeźdźca, zły czarownik, narzucił podbitemu ludowi coś takiego, że nie pamiętali nazwy własnego kraju, nawet nie widzieli tego, kto tę nazwę wypowiada. Może to Sauron, rzuca na prawdziwych potomków tamtego kraju zaklęcie hmmmm... A może, może potomkowie tamtych królów wyparli z pamięci to co świadczy o ich upadku? Mogła by powstać nowa opowieść jak to nowy Cień, zabiera, albo zaciera ludziom pamięć o ich dawnej świetności, żeby zdawało im się, że cała ich kultura pochodzi gdzieś z Haradu. hmmmm... To bardzo prawdopodobne.
Jeszcze jest inna sprawa, coś mi tam w pamięci kołacze, sam Profesor gdzieś to napisał, że o czasach dobrobytu trudno jest coś pisać - czy coś takiego. W Amanie, póki Elfowie się z Valarami nie pokłócili, albo między sobą też by niewiele było. Beleriand to co? Dobrobyt jednak nie wychodzi ludziom na dobre ot co Super śmiech
_________________
Jeśli rzeczywiście jesteśmy Dziećmi Jedynego, Eruhin, On nie pozwoli, aby ktokolwiek pozbawił Go tego, co jest Jego własnością.
Ktokolwiek: ani żaden Wróg, ani nawet my sami. Mówisz, że nie macie Amdir. Czy nie macie też Estel?
Atrabeth
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.